[2] Karmić się słowem – Na początku było Słowo

Karmić się słowem? Ale o co chodzi? A niby po co? Nie czuję takiej potrzeby, nie mam na to czasu w wirze obowiązków i zabiegania. Jednak na początku było Słowo. Przez nie wszystko się stało. Pan Bóg wypowiadał słowo i dzięki słowu stworzył niebo i ziemię. Później zaś stała się światłość. I stworzył też wszystko, a także człowieka poprzez słowo: „I rzekł Bóg: Uczyńmy ludzi na nasz obraz, podobnych do nas” (Rdz 1,26).

Wszystko, co Pan Bóg zrobił było dobre, a nawet bardzo dobre. Pan Bóg dał nam słowo Boże, jako instrukcję obsługi pokrywającą każdą sferę naszego życia. Wszystko po to, abyśmy wiedzieli jak postępować. On to jest producentem człowieka i wie jak Jego produkt działa. Oczywiście w wolności możemy żyć sobie po swojemu, albo jak nam świat podpowiada. Wtedy jednak są małe szanse, aby nasze życie było wypełnione szczęściem.

[2.1] Karmić się słowem

Pan Bóg daje nam słowo Boże w Biblii jako instrukcję obsługi nas, dlatego powinniśmy karmić się słowem. Karmić się słowem, czyli czytać, studiować i medytować słowo Boże. Dał nam też Słowo, które stało się ciałem czyli jego ukochanego Syna. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. To wszystko zaprasza nas to zastanowienia się po raz kolejny, czy karmię się słowem (czyli czytam Biblię) regularnie? Ale także, czy zapraszam do swojego życia Pana Jezusa Chrystusa, czy Go uznaję w swoim życiu? On to jest Światłością, który rozświetla nasze życie, gdy błądzimy i możemy być pewni, że ciemność jej nie ogarnie.

Ciemność nie ogarnie (Karmić się słowem)
Ciemność nie ogarnie, karmić się słowem

„Na początku było Słowo” i chodzi tutaj o Pana Jezusa, On był na początku. Ciekawą interpretację podał też brat ze Wspólnoty Biblijnej, Logos bowiem można tłumaczyć jako sens. Na początku był sens. I sens był u Pana Boga. Pan Bóg i Pan Jezus są tymi którzy nadają sens ludzkiemu życiu. Przychodzą do nas poprzez słowo Boże, które odmienia nasze życie. Odmienia czyli nawraca, może poprzednie moje życie poprzez niepowodzenia, cierpienia było smutne i zgorzkniałe. Ale poprzez odpowiednie znaczenie dołożone do tego doświadczenia, życie może stać się piękne i radosne, pełne wzrostu duchowego. Czy jestem godzien swojego cierpienia, które daje mi Pan, czy jestem godzien krzyża? Więcej o dodawaniu znaczenia do swoich doświadczeń można przeczytać w książce: „Człowiek w poszukiwaniu sensu” Viktora Frankla, znakomitego psychologa, który przeżył obozy koncentracyjne, i mimo trudnego doświadczenia, nie stał się smutny i zgorzkniały, ale stał się wspaniałym człowiekiem kochającym i pomagającym innym.

Jan Chrzciciel zaświadczał o przyjściu Pana Jezusa Chrystusa działając nad Jordanem. Mesjasz prawdziwie już przyszedł, ale także przychodzi każdego dnia do każdego z nas. Przychodzi poprzez zdarzenia życia i przychodzi przez słowo Boże – które radzi i podpowiada – tylko od nas zależy czy chcemy regularnie karmić się słowem i stawać się dziećmi Bożymi, czy też nic nie zmieniać w swoim życiu, zasłaniać się wymówkami i kontynuować nasze życie w ciemności.

Słowo Boże

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości.

Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.

Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy. Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział. Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył. (J 1, 1-18)

Oto Słowo Pańskie

Echo słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe Słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady echa słowa. Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się słowem.

Ten post ma jeden komentarz

  1. Adalbert

    „Była Światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka” – Panie, Światłości moja, proszę rozświetlaj moje życie każdego dnia, przemieniaj moje serce w miejscach gdzie ciągle gości ciemność i króluje pogaństwo oraz prowadź mnie do Twojego Królestwa. Chwała Tobie.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.