[1] Jan Chrzciciel – Przygotujcie drogę Pana

Na początku Naszej Ery oczekiwanie na Mesjasza (po grecku: Christos) wśród narodu żydowskiego było bardzo żywe. Jan Chrzciciel woła „Przygotujcie drogę Pana” (słowa proroka Izajasza). Wielu proroków zapowiadało Jego przyjście. Teraz ten czas wydawał się wyjątkowo bliski. Naród żydowski był zniewolony przez okupanta rzymskiego. Atmosfera oczekiwania jest również wyraźnie widoczna na kartach Ewangelii. Dla przykładu przy studni Jakuba, gdzie Pan Jezus rozmawia z Samarytanką. „Wiem, że ma nadejść Mesjasz, czyli Chrystus. I gdy tylko On przyjdzie, wszystko nam wyjaśni” (J 4, 25). Podobnie w Jerozolimie, gdy obchodzono pamiątkę Poświęcenia Świątyni, Pana Jezusa w krużganku Salomona otoczyli Żydzi. Następnie zaczęli pytać: „Jak długo jeszcze będziesz nas trzymał w niepewności? Powiedz nam otwarcie czy Ty jesteś Chrystusem?” (J 10,24).

Jan Chrzciciel

Prorocy Starego Testamentu zapowiadali przyjście Mesjasza. Zanim się to miało stać wspominali również o poprzedniku, który miał przygotować Żydów na to wydarzenie. „Oto Ja posyłam mojego posłańca, aby przygotował drogę przede mną” (Ml 3,1). Tym posłańcem był oczywiście Jan Chrzciciel, który dokonywał chrztu poprzez zanurzenie w wodach Jordanu. Głosił on nawrócenie („Prostujcie drogę Pana”), rozumiane jako odrzucenie grzechów, zwrócenie się do Pana Boga, a także rozpoczęcie nowego, lepszego życia.

Wszystko wskazuje, że Jan Chrzciciel prowadził swoją działalność na wschodnim wybrzeżu Jordanu, a więc miejscu podległym Herodowi. Tutaj to przebiegała droga handlowa, gdzie wielu ludzi przeprawiało się ze swoimi towarami. Jan Chrzciciel zapewne wybrał ten brzeg Jordanu, ponieważ stąd właśnie wcześniej Jozue, poprzez pustynię, wprowadził lud Izraela do Ziemi Obiecanej.

Jan Chrzciciel, a prorok Eliasz

Odzienie Jana przypominało ubranie proroka Eliasza. Trzeba też podkreślić fakt, że prorok Eliasz zanim został zabrany do Nieba, zmierzał od strony Jerycha, przekroczył Jordan dostając się na wschodnią część – zrobił to w odwrotną stronę niż Izraelici i Jozue wchodząc do Ziemi Obiecanej. Przeszedł przez Jordan, który się rozstąpił podobnie jak może Czerwone dla Żydów. Potem został zabrany rydwanem ognistym (2Krl 2,7-12). Żydzi oczekując zatem na ponowne przyjście Eliasza, spodziewali się właśnie, że nastąpi to w tym miejscu, gdzie odszedł, a więc w miejscu nauczania Jana Chrzciciela. Dodatkowo proroctwo Malachiasza: „Oto poślę do was proroka Eliasza zanim przyjdzie wielki i straszny dzień Pana” (Ml 3,23) utwierdzało ich w przekonaniu, że z pewnością powróci prorok Eliasz.

Biorąc to wszystko pod uwagę niektórzy uważali Jana Chrzciciela za Eliasza, który powrócił i pytali go wprost „Cóż więc. Jesteś Eliaszem?” (J 1,22). Pan Jezus również podkreśla: „Wiedzcie jednak, że Eliasz już przyszedł, ale go nie rozpoznali i postąpili z nim jak im się podobało. Podobnie Syn Człowieczy dozna od nich cierpień. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówi o Janie Chrzcicielu” (Mt 17, 12-13). W kontekście tych słów, Jan Chrzciciel był zatem zapowiadanym Eliaszem.

Jan Chrzciciel i Jego misja

Jan Chrzciciel przepowiadał Chrystusa nie tylko słowem, ale też własnym męczeństwem. Był On osobą bardzo odważną, nie obawiał się nazywać faryzeuszów i saduceuszów – dwa największe stronnictwa religijne w Izraelu – plemieniem żmijowym. Otwarcie również krytykował Heroda który wziął sobie żonę swojego brata, Herodiadę. Prawda, że stracił swoje życie, ale misję Pana Boga zrealizował. Chrzcił, głosił nawrócenie i przygotował ludzi na przyjście Mesjasza. Wielu go nie rozpoznało, ciężko bowiem było uczonym w prawie, zrezygnować z własnej interpretacji pism i własnych wyobrażeń planów Bożych.

Proroctwa Jana Chrzciciela realizuje później Pan Jezus, rozpoczynając swoją działalność po chrzcie w Jordanie. Zaczyna budować swoje Królestwo Niebieskie na Ziemi Obiecanej. Te wszystkie zdarzenia, które miały tam i wtedy miejsce, stały się do tego stopnia dużym przełomem dla ludzkości w historii dziejów, że zdecydowano liczyć lata od zera i zaczęła się Nowa Era. Dzisiaj, czyli już ponad 2000 lat później, chrześcijaństwo ciągle pozostaje żywe, wyznawane przez ponad dwa miliardy ludzi na całym świecie. Niesamowite!

Słowo Boże

W owym czasie na Pustyni Judzkiej wystąpił Jan Chrzciciel i nauczał: „Nawróćcie się”, bo nadchodzi już królestwo niebieskie. Właśnie do niego odnosi się słowo przekazane przez proroka Izajasza: „Głos który woła na pustyni: Przygotujcie drogę Pana! Wyprostujcie Jego ścieżki.” Jan nosił odzież z wielbłądziej sierści i skórzany pas na biodrach. Żywił się szarańczą i miodem dzikich pszczół. Przychodzili do niego mieszkańcy Jerozolimy, całej Judei i całej okolicy nadjordańskiej. Chrzcił ich  w Jordanie, a oni wyznawali swoje grzechy.

Gdy widział, jak wielu faryzeuszów i saduceuszów przychodzi, aby przyjąć jego chrzest, mówił: „Potomstwo żmijowe! Kto wam pokazał, jak uniknąć nadchodzącego gniewu”?  Wydajcie więc owoc godny nawrócenia,  a nie przechwalajcie się, że waszym ojcem jest Abraham. Wiedzcie, że nawet z tych kamieni Bóg może wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już przyłożono siekierę do korzeni drzew. Dlatego każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostanie wycięte i wrzucone do ognia. Ja was chrzczę wodą, abyście się nawrócili. Ten jednak, który po mnie przychodzi, jest potężniejszy ode mnie, a ja nie jestem godziny nosić Mu sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma On w ręku szuflę, którą oczyści swe klepisko: zboże zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nie do ugaszenia.” (Mt 3, 1-12)

Oto Słowo Pańskie

Echo Słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe Słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa Słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Echo Zasady. Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo Słowa ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się Słowem

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Wojtek

    Do mnie szczególnie trafiają słowa proroka Izajasza: „Przygotujcie drogę Pana! Wyprostujcie Jego ścieżki”. Słowa te można powiedzieć, że mnie „prześladowały” na zakupach w hipermarkecie jednego roku przed świętami Bożego Narodzenia. Wokół dużo świecidełek, choinek, zabieganych i podenerwowanych ludzi, aby zdążyć, wszystko kupić i przygotować, a ja wśród nich. To miejsce dla mnie było trochę taką pustynią duchową, gdzie cichutko woła głos, który jest zagłuszany przez wszystko wokół. Czy to miejsce gdzie byłem przed Bożym Narodzeniem, to miejsce gdzie faktycznie powinienem był być? To daje do myślenia…Mesjasz przyszedł dwa tysiące lat temu, wierzymy że Mesjasz przyjdzie, ale również Mesjasz przychodzi w okresie świąt Bożego Narodzenia, może nas odmienić i się narodzić na nowo w naszym sercu. Trzeba zauważyć, że Pan Jezus nie wybrał sobie pałacu na miejsce narodzin, nie wybrał świecidełek, prezentów, ale w swojej pokorze wybrał ciszę i lichą stajenkę na uboczu w Betlejem. „Przygotujcie drogę Pana” te słowa są dzisiaj wskazówką dla mnie, aby porządkować to wszystko, co ciągle nie wyprostowane i wyboiste, trudne sytuacje, relacje z ludźmi. Zdecydowanie nie dawać sie reklamom, nie przesadzać z zakupami, prezentami i przygotowaniami materialnymi, aby w wirze tych zajęć i roztargnieniu, rodzący się Pan Jezus nie został niezauważony, jak to się stało dla wielu Żydów (a więc naszych braci i sióstr) dwa tysiące lat temu. Dlatego proszę Was o modlitwę.

  2. Mariusz

    Ciekawy pomysł jako przeciwwaga komercyjności i płytkości treści w internecie. 🙂

Dodaj komentarz