[20] Jesteś Bogiem pokornych – Modlitwa – część I

Dzisiejszy wpis zanurzy nas w Księgę Judyty ze Starego Testamentu. Słowo Boże odnoszące się do dziejów sprzed kilku wieków przed Naszą Erą jest ciągle aktualne i żywe, gdyż ma znaczenie również dla naszego życia. Modlitwa na podstawie rozważania Judyty także będzie tematem dzisiejszego wpisu.

Spodobała mi zarówno postawa Judyty jak i sama jej modlitwa, która podkreśla: „Jesteś Bogiem pokornych”. Zanim nastąpi modlitwa, trzeba nam nabrać pokory. Modlitwa Judyty, a w zasadzie jej fragment znajduje się w sekcji Słowo Boże. Zapraszam do lektury.

[20.1] Judyta, jej życie, modlitwa i post

Imię Judyta, czy inaczej Judejka, to po prostu Żydówka, można rzec symbol narodu Izraela. Judyta jest młodą wdową, zamożną i niezwykle powabną. Pomimo tego, że jest kobietą bogatą i atrakcyjną, nie szuka ona nowego męża. Szuka natomiast w swoim życiu Pana Boga, jest osobą religijną, pobożną i zagłębioną w słowie Bożym. Nie jest jej obca modlitwa. Ma również duży szacunek i uznanie wśród ludzi.

Życie jakie toczy wzbudza również szacunek współczesnego Chrześcijanina. Po śmierci swojego męża na domu wybudowała szałas, przyodziała strój wdowy oraz wór pokutny. Pościła przez długi czas, to jest przez trzy lata i cztery miesiące. Jak policzymy, liczba ta daje czterdzieści miesięcy. Liczba czterdzieści jest liczbą symboliczną w Piśmie Świętym.

Trzeba powiedzieć, że w czasach starożytnych ogólnie kobiety były uważane za istoty małe, bezradne i słabe. Tę słabość i beznadzieję dodatkowo podkreślał fakt, że Judyta była wdową. Taką właśnie osobą słabą, ale i też pokorną zechciał się posłużyć sam Pan Bóg jako narzędziem do walki ze złem.

Gdy miasto w którym mieszkała Judyta, zostało oblężone przez Asyryjczyków, zapanowała rozpacz i lament. Dodatkowo brakowało wody, dzieci były osłabione, kobiety i młodzieńcy mdleli z pragnienia. Lud zaczął mieć pretensje do naczelników miasta w tym także do Ozjasza, że nie zawarto paktu pokojowego z Asyryjczykami. Ozjasz postanawia poczekać jeszcze pięć dni i wydać miasto Asyryjczykom, jeśli Pan Bóg w tym czasie nie zainterweniuje. Oświadczenie takie jest jednocześnie kuszeniem, doświadczaniem i wystawieniem Pana Boga na próbę.

Zapewne pamiętacie czym się może skończyć wystawianie Pana Boga na próbę. Jeśli nie, to można przeglądnąć wpis [5] Karmić się słowem – Nie samym chlebem człowiek żyje – Kuszenie. Jednym słowem kończy się czterdziestoma latami błąkania po pustyni: „Nie zatwardzajcie serc waszych jak w Meriba na pustyni w dniu Massa, gdy mnie kusili wasi ojcowie, doświadczali Mnie, chodź widzieli dzieła moje. Przez czterdzieści lat budziło we Mnie odrazę to pokolenie” (Ps 95, 8-10).

Wystawanie Pana Boga na próbę jest czymś wyjątkowo niebezpiecznym. Znam jedynie jedną sytuację z Pisma Świętego w której można doświadczać Pana Boga, ale nie będę jej przytaczał.

Tutaj naczelnicy miasta faktycznie chcą doświadczyć Pana Boga. Stawiają warunek Panu Bogu, który można zrozumieć tak: Panie masz tyle czasu i musisz coś z tym zrobić. Jeśli tego nie zrobisz to nie jesteśmy ludem wybranym, nie jesteśmy Izraelem, nie jesteśmy ludem świętym. Dodatkowo już nas nie kochasz, bo nie chcesz nam pomóc. A może nie jesteś nawet Panem Bogiem, bo nie możesz nam pomóc i skazujesz nas na zagładę. Takie podejście jest traktowaniem Pana Boga jako narzędzie do realizacji własnych planów i celów.

[20.2] Judyta, zanim nastąpi modlitwa

Judyta jest wzburzona postawą i zachowaniem naczelników miasta. Warto przytoczyć te mocne słowa, które kieruje do nich:

„Kimże wy jesteście, że wystawiacie dzisiaj Boga na próbę, a przed ludźmi siebie postawiliście nawet ponad Bogiem? Wystawiacie na próbę Boga Wszechmogącego i dlatego nigdy niczego nie zrozumiecie! Nie potraficie zbadać głębi ludzkiego serca ani pojąć ludzkiej myśli, jak więc wybadacie Boga, który wszystko stworzył? Jak poznacie Jego myśl, jak zrozumiecie Jego zamiary? W żaden sposób bracia! Nie wywołujcie więc gniewu Pana Boga naszego” (Jdt 8, 12-14).

Oprócz powyższego pouczenia, Judyta ma głębokie przemyślenia, które wypływają z faktu, że karmi się słowem Bożym oraz modlitwa jest dla niej ważna. Podkreśla ona, aby dziękować Panu Bogu za wszystko, gdyż Pan Bóg doświadcza tych, których kocha. Doświadcza w ogniu którzy zbliżają się do Niego, po to aby zbadać głębię serca człowieka. Podobnie Pan Bóg doświadczał Abrahama i Izaaka, tak też doświadczał Jakuba. Cierpienie ma zatem sens. Jak zauważymy, Jezus Chrystus będąc na ziemi, nie zniósł chorób, ani nie zniósł bólu i cierpienia. Ba, sam poszedł na drogę krzyżową, cierpieć. Cierpienie ma zatem sens.

Judyta dobrze zna i głęboko rozumie słowo Boże, ale także wie jak je zastosować w życiu swoim i życiu całego narodu, czyli Izraela. Judyta ma bowiem pomysł, aby zadziałać. Jednak zanim cokolwiek zrobi poważnego wie, że najpierw musi odbyć się modlitwa, aby nabyć posłuszeństwa i pokory wobec Pana Boga i skonsultować z Nim, czego On tak naprawdę chce. Ona wie, że ważne jest aby nie działać na własną rękę, aby nie myśleć o sobie, ale oddać się Panu Bogu jako narzędzie, On zrobi resztę. Ze złem bowiem walczy sam Pan Bóg, a człowiekiem jedynie może się posłużyć, jeśli taka będzie Jego wola.

[20.3] Judyta i jej modlitwa: „jesteś Bogiem pokornych”

Zanim zacznie się modlitwa, Judyta posypuje się popiołem, upada na twarz oraz ubiera wór pokutny. To z pewnością element nabywania pokory. Sam czas, kiedy odbywa się modlitwa jest też nie przypadkowy. To czas kiedy składano ofiarę w Świątyni Jerozolimskiej. Jej modlitwa unosi się do Pana Boga jak dym z kadzidła. Judyta modli się o posłuszeństwo, ale też o męstwo, o to aby nie działać w swoim imieniu, ale aby w pokorze realizować plan Pana Boga.

Czy Pan Bóg zechce się posłużyć słabą kobietą, w dodatek wdową – aby rozproszyć potężnego wroga w postaci wojska Asyryjczyków? Czy Pan Bóg zadziała poprzez nią, podobnie jak zadziałał podczas walki Dawida z Goliatem? Dawid też szedł walczyć w imię Pana Boga. Zapraszam, aby przeczytać samemu całą księgę Judyty, nie jest długa, a tymczasem zachęcam do kontynuowania poniższej lektury oraz medytacji na końcu słowa Bożego.

Zwycięstwo Judyty – słabej kobiety i wdowy – nad wrogiem można spostrzegać jako kolejne proroctwo zwycięstwa Maryi i jej potomka Jezusa Chrystusa nad śmiercią i szatanem, a które zostało jeszcze wcześniej zapowiedziane, gdyż już na samym początku Pisma Świętego w Księdze Rodzaju mamy: „Wprowadzam nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem, a jej potomstwem. Ono zdepcze ci głowę, a ty zranisz mu piętę” (Rdz 3,15).

[20.4] „Jesteś Bogiem pokornych”, modlitwa i my

Dla mnie płynie wiele wniosków z dzisiejszego słowa Bożego. Po pierwsze nigdy nie należy wystawiać Pana Boga na próbę! Po drugie cierpienie nie jest karą, ale ma sens, gdyż Pan Bóg kocha tych, którzy zbliżają się do Niego i próbuje ich w ogniu, aby zbadać ich serca. Po trzecie zanim cokolwiek uczynimy, ważne jest, aby zapytać o to Pana Boga w modlitwie. Po czwarte zanim nastąpi sama modlitwa, należy przyodziać się w pokorę. Dla przykładu można wiele razy powtarzać sobie słowa: „Panie kim jesteś Ty, a kim jestem ja?”.

Po piąte modlitwa powinna kierować nasze prośby na tory, czego chce Pan Bóg („Bądź wola Twoja, jako w niebie tak i na ziemi”, modlitwa :”Ojcze Nasz”), a nie aby realizować nasze egoistyczne zachcianki. Pan Bóg nie jest na nasze usługi. Nasz plan na życie nie jest koniecznie planem Pana Boga. Zobacz sam na słowa proroka Izajasza: „Bo moje myśli nie są waszymi myślami, a wasze drogi nie są moimi drogami – wyrocznia Pana” (Iz 55,8). Po szóste należy błogosławić i uwielbiać Pana Boga za wszystko, co mamy, za całe Jego dobro i też za sytuację w której jesteśmy, zanim o cokolwiek poprosimy.

Modlitwa to akt pobożności, to żywe spotkanie z Panem Bogiem, w którym w moim przekonaniu ważna jest odpowiednia intencja. Dla przykładu, czy intencja: „Panie Boże proszę Cię, abym szybko dostał pracę” jest dobra? Nie wiem. Tylko, dlaczego miałbyś dostać szybko pracę? Może poprzedniej nie szanowałeś, albo masz po prostu siedzieć w domu z rodziną i nabierać pokory. A może za miesiąc zginiesz w wypadku samochodowym i to ostatni Twój czas, aby się pojednać z Bogiem i zbliżyć do rodziny?

On naprawdę wie lepiej, ma znacznie szerszą, bo nieskończoną perspektywę zdarzeń obecnych i przyszłych: „Ty jesteś sprawcą wydarzeń minionych, teraźniejszych i przyszłych, planujesz rzeczy teraźniejsze i przyszłe i już się stało co zamierzałeś” (Jdt 9,5). Może lepszą intencją byłoby coś takiego: „Panie Boże, jeśli jest taka Twoja wola, proszę Cię o pracę, chciałbym bowiem zapewnić byt moim dzieciom, żeby mogli wzrastać jako Chrześcijanie i błogosławić Twoje imię. Niech w tym wszystkim będzie Twoja wola.”?

Albo inna intencja, czy jest dobra: „Panie proszę Cię o zdrowie”? Mamy na myśli oczywiście zdrowie fizyczne. Ale dlaczego masz być zdrowy? Jezus Chrystus uzdrawiał tylko wybrane osoby chodząc po Ziemi Świętej, a nie wszystkie napotkane. Za uzdrowieniem fizycznym szło zazwyczaj wtedy uzdrowienie duchowe. Ważne w moim przekonaniu jest to, aby być zdrowym duchowo i aby zostać zbawionym, a nie być zdrowym fizycznie. Ba, słabość fizyczna, w wielu przypadkach jest przyczyną silnego wzrostu duchowego. Można spróbować znowu zmienić intencję: „Panie, jeśli to zgodne z Twoim zamiarem, proszę Cię o zdrowie fizyczne, abym miał siłę i energię budować Twoje Królestwo tutaj, na ziemi. Ale Ty wiesz lepiej”.

I jeszcze na koniec słowo Boże, potwierdzające, że trzeba się modlić nie o to co ja chcę, ale o to co Pan Bóg chce, o Jego wolę. Poniżej słowa samego Pana Jezusa Chrystusa przed męką krzyżową i śmiercią. Jezusa Chrystusa czyli syna jedynego Boga Ojca, Jego umiłowane i ukochane dziecko. Modlitwa Jezusa: „Mój Ojcze! Jeśli to możliwe, niech mnie ominie ten kielich! Lecz niech się stanie tak, jak Ty chcesz, nie ja” (Mt 26, 39).

Słowo Boże

Ty jesteś sprawcą wydarzeń minionych, teraźniejszych i przyszłych, planujesz rzeczy teraźniejsze i przyszłe i już się stało co zamierzałeś. Dokonały się rzeczy, które chciałeś i powiedziały: „Oto jesteśmy”. Bowiem wszystkie Twoje drogi są ustalone, a postanowienia powzięte. Oto Asyryjczycy posiadają ogromną potęgę, są dumni ze swoich koni i jeźdźców, szczycą się oddziałami piechoty i pokładają ufność w tarczy i oszczepie, łuku i procy. Ale nie wiedzą, że Ty jesteś Panem, który kładzie kres wojnom.

Pan – oto Twoje imię! Złam ich potęgę Twoją mocą i rozpędź ich siłę Twoim gniewem. Bo postanowili zbezcześcić Twój święty przybytek i splugawić namiot w którym mieszka Twe chwalebne imię, a także rozbić mieczem rogi Twojego ołtarza. Spójrz na ich pychę i ześlij Twój gniew na ich głowy!

A mnie wdowie dodaj sił do tego, co zamierzyłam.  Uderz chytrością moich warg sługę i jego pana i powal pana razem z jego służącym. Ręką kobiety skrusz ich zarozumiałość! Twoja siła nie tkwi w liczbie, a Twoje panowanie nie opiera się ma mocarzach. Lecz jesteś Bogiem pokornych, wspomożycielem małych, opiekunem słabych, obrońcą wzgardzonych, wybawicielem pozbawionych nadziei.

O tak, tak!  Boże mego ojca i Boże dziedzictwa Izraela, Władco nieba i ziemi, Stwórco wód, Królu wszelkiego stworzenia! Wysłuchaj mojej modlitwy! „. (Jdt 9, 5-12)

Oto słowo Boże

Echo słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady echa słowa . Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się słowem .

Dodaj komentarz