[15] Karmić się słowem – Kto ma uszy niech słucha

W dzisiejszym wpisie mamy Ewangelię w której Mistrz z Nazaretu kieruje do nas mocne słowa: „Kto ma uszy niech słucha”. Z poprzedniego wpisu: [14] Nie będzie już śmierci – Zmartwychwstanie – część III dowiedzieliśmy się, o tym aby NIE zostać wrzuconym do jeziora ognia oraz aby wejść do Niebieskiego Jeruzalem trzeba zostać wpisanym do Księgi Życia Baranka. Człowiek będzie osądzony na podstawie swoich czynów. Czyny w realizacji są trudne więc można zadać pytanie skąd na to wszystko czerpać moc? Jestem przekonany, że tę moc można czerpać dzięki dwóm regularnym praktykom. Pierwsza: „karmić się słowem” oraz druga: „karmić się Słowem”. Drugi temat „karmić się Słowem” (zauważ „S” z dużej litery) poruszę następnym razem. W dzisiejszym wpisie zajmę się tematem pierwszym.

Zanim przystąpisz do czytania tego wpisu polecam Ci przyglądnięcie się wcześniejszym i powiązanym tematom:

Na końcu tego wpisu jak zwykle znajdziesz słowo Boże, dzisiaj ze słowami: „Kto ma uszy niech słucha”.

[15.1] Karmić się słowem, atrybuty słowa Bożego

Na początku przyglądnijmy się atrybutom słowa Bożego. W poprzednich wpisach pojawiały się już takie przymiotniki jak słowo żywe, skuteczne, wypełniające się, życia czy aktualne.

Dlaczego słowo Boże jest żywe i skuteczne? Odpowiedź znajdziemy w Liście do Hebrajczyków: „Słowo Boże bowiem jest żywe i skuteczne, ostrzejsze od każdego obosiecznego miecza. Przenika ono aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, rozsądza myśli i zamiary serca. Żadne stworzenie nie ukryje się przed nim, gdyż wszystko jest odkryte i jawne oczom Tego, któremu musimy zdać sprawę” (Hbr 4, 12-13).

Dlaczego słowo zawsze się wypełnia? Dlatego, że Pan Bóg zawsze dotrzymuje swojego słowa. Wszystko, co jest słowem Bożym zawsze zostanie urzeczywistnione. Przyjrzyj się wpisowi [13] Zostań z nami – Zmartwychwstanie – część II, a zobaczysz jak słowo o zmartwychwstaniu które pojawiało się w Prawie Mojżesza, Psalmach oraz Prorokach wypełniło się na Jezusie Chrystusie. Sam Pan Bóg również nas zapewnia o wypełnianiu się słowa: „Tak samo jest z moim słowem, wychodzi ono z ust moich, nie po to by wrócić do Mnie bezowocnie, lecz aby wypełnić moją  wolę i spełnić to, z czym je posłałem” (Iz 55,11).

Słowo Boże jest też słowem życia: „Kierujcie się słowem życia, aby w dniu Chrystusa mógł być dumny, że nie biegałem na próżno i na próżno się nie trudziłem” (Flp 2,16). Albo „Panie, do kogo mielibyśmy pójść? Przecież Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 68).

Słowo też jest aktualne. Z pewnością masz swoje osobiste przemyślenia i doświadczenia. Ja również, ale dla przykładu te z przedwczoraj. Wieczorem przeczytałem: „Kto z Was , zamartwiając się, może przedłużyć swoje życie choćby przez chwilę?” (Łk 12, 25). No właśnie od nas mało zależy. Dosłownie pół godziny później zauważyłem u siebie wbitego dużego kleszcza. Musiał siedzieć na mnie kilka dni. Jak zobaczyłem ile jest możliwych chorób i powikłań, to od razu wróciły w myślach słowa które czytałem moment wcześniej. Naprawdę mało zależy od nas! Dlatego pojawiające się reklamy rodzaju: „planuję długie życie” wywołują uśmiech na mojej twarzy. Zgadzam się ze słowami Haliny Kmieć, gdy człowiek planuje to Pan Bóg zapewne ma dobrą zabawę.

Słowo Boże jest żywe i skuteczne, jest słowem zawsze aktualnym, wypełniającym się i jest przede wszystkim słowem życia dla naszej duszy. Tylko od Ciebie zależy jak będziesz podchodził do słowa Bożego. Czy potraktujesz powierzchownie i z przymrużeniem oka czy weźmiesz je poważnie, będziesz próbował realizować w swoim życiu i będziesz je uwielbiał.

[15.2] Karmić się słowemKto ma uszy niech słucha

Mistrz z Nazaretu w Ewangelii z dzisiejszego wpisu mocno mówi: kto ma uszy niech słucha. Podkreśla przez to jak bardzo ważne jest słuchanie słowa Bożego, jak istotne jest Karmić się słowem. Dodatkowo Jezus Chrystus dokonuje pewnej kategoryzacji postaw ludzi. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek gdzie Ty jesteś? Czy jesteś: „drogą”, czy ” kamienistym gruntem”, a może „glebą z cierniami” czy może: „glebą urodzajną”? Jakie podłoże posiada Twoje serce na słowo Boże, które sieje sam Jezus Chrystus? Jakbyś sam siebie zaklasyfikował i dlaczego? Co trzeba zmienić w swoim życiu,  aby serce stało się „glebą urodzajną”?

„Droga” to człowiek, który nie rozumie, lekceważy i bagatelizuje słowo Boże. Jest powierzchowny i zmienny więc gdy przychodzi Diabeł to z łatwością zabiera zasiane słowo, znika ono z serca człowieka, a człowiek szybko zapomina o tym, co zostało zasiane.

„Grunt kamienisty” to człowiek, który wpada w entuzjazm, gdy usłyszy słowo Boże i jest pozytywnie nastawiony. Brakuje mu jednak wytrwałości. Nawet jak sobie postanowi, że będzie wypełniał słowo, to niewielkie trudności czy przeciwności powodują, że się poddaje i łatwo załamuje – słowo szybko usycha w słońcu.

„Gleba z cierniami” – to człowiek który przyjmuje słowo, ale nadmiar trosk, chęć wzbogacenia się, chęć posiadania powoduje, że zasiane słowo jest zagłuszone przez chwasty. Ciągłe zamartwianie się, branie na siebie coraz więcej nowych obowiązków, gonitwa za pieniędzmi, pragnienie uznania, sukcesu, zdobycie władzy czy wpływów jest z pewnością cierniem. Co jest dla mnie ważne: wymienione ciernie czy Niebieskie Jeruzalem? Jak to wszystko wyważyć i co powinno mieć priorytet?

„Gleba urodzajna” – jeśli jesteś tutaj to szacunek dla Ciebie! To znaczy, że słuchasz słowa, umiesz karmić się słowem i je wypełniasz, potwierdzasz to życiem, a ono działa i przynosi owoc. Zdecydowanie rozumiesz wezwanie Jezusa Chrystusa: „Kto ma uszy niech słucha”.

[15.3] Karmić się słowem i wypełniać słowo

W sekcji tej po prostu przytoczę słowa świętego Jakuba:

„Człowiek zagniewany nie postępuje bowiem według Bożej sprawiedliwości. Dlatego porzućcie wszelką nieczystość i bezmiar zła: z pokorą przyjmijcie dane wam słowo, które ma moc was zbawić.

Wprowadzajcie słowo w czyn, a nie bądźcie jedynie słuchaczami, którzy oszukują samych siebie. Tego bowiem, kto tylko słucha słowa, lecz według niego nie żyje, można porównać do człowieka, który przygląda się swej twarzy w lustrze. Oglądał on wprawdzie samego siebie, ale po odejściu od lustra zaraz zapomniał, jaki był. Kto jednak wnika w doskonałe prawo wolności i według niego postępuje, nie jest już jedynie skłonnym do zapomnienia słuchaczem, lecz wykonawcą dzieła. Będzie on szczęśliwy, dzięki wypełnianiu go” (Jk 1, 20-25).

[15.4] Karmić się słowem i my

Jak ja konkretnie mogę odpowiedzieć na wezwanie: „Kto ma uszy niech słucha”? Taki pomysł, proponuję, aby założyć sobie EXCEL albo przygotować kartkę z prostą tabelką i jej kolumny wypełnić następująco: „Słowo Boże”, „Droga”, „Skała”, „Gleba z cierniami”, „Gleba urodzajna” oraz „Działanie”. W pierwszej kolumnie trzeba zanotować słowo Boże które mocno przemawia do mnie. Proponuję zacząć od czegoś ambitnego. Jak przeczytaliśmy powyżej z Listu Jakuba: „Człowiek zagniewany nie postępuje bowiem według Bożej sprawiedliwości (Jk 1, 20)”. Gniew zatem nie jest sprzymierzeńcem słuchania słowa Bożego i jego wypełniania. W pierwszym wierszu wpisz zatem: „niech słońce nie zachodzi nad waszym gniewem” (Ef 4,26). Oznacza to, że trzeba wybaczyć bliźniemu tego samego dnia, zanim zajdzie słońce. Trzeba wybaczyć koledze z pracy, sąsiadowi czy politykowi.

Zauważ, że jeśli wieczorem odmawiasz modlitwę: „Ojcze nasz” to zawiązujesz umowę między Panem Bogiem, a sobą: „I odpuść nam nasze winy,  jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Jeśli nie potrafimy wybaczyć bliźniemu, to jak możemy wymagać od Pana Boga, aby On nam wybaczył nasze przewinienia? Jak On ma też wysłuchać nasze prośby, skoro sami nie jesteśmy wiarygodni i nie dotrzymujemy słowa? Zobacz jeszcze na mądrość Syracydesa: „Przebacz zło twemu bliźniemu, a wtedy gdy będziesz prosił, Bóg tobie przebaczy. Czy ktoś, kto żywi gniew przeciw bliźniemu może szukać uzdrowienia u Pana?” (Syr 28,2-3)

W kolumnie: „Działanie” zaznacz, co będziesz robił przez najbliższy tydzień, aby przejść z kolumny, gdzie jesteś obecnie do kolumny „Gleba urodzajna”. Mam nadzieję, że to ćwiczenie duchowe Ci się spodoba. Następnego tygodnia można wziąć kolejne słowo Boże. Jeśli nie masz pomysłu to weź dla przykładu: „szczerzcie się wszelkiej chciwości” (Łk 12, 15). Warto odpowiedzieć Jezusowi Chrystusowi na wezwanie: „Kto ma uszy niech słucha”.

Pismo Święte, Karmić się słowem, Kto ma uszy niech słucha
Pismo Święte, Karmić się słowem – Kto ma uszy niech słucha

Wszystko co robimy potrzebuje błogosławieństwa Pana Boga. Odpowiedzmy zatem w pokorze Jezusowi Chrystusowi na przeczytane słowo z Ewangelii: „Kto ma uszy niech słucha”, najpierw słowami które On sam cytuje z proroka Izajasza (Iz 6,9-10): Panie, gdy przysłuchuję się słowu Bożemu spraw abym słyszał, gdy się wpatruje abym widział, żeby serce moje nie było gnuśne, a uszu nie dotknęła głuchota, oczu zaś ślepota, chcę bowiem zobaczyć i usłyszeć, i zrozumieć i się nawrócić, abyś Panie mnie uzdrowił.

Dalej można kontynuować modlitwę, aby serce nasze było bardziej glebą urodzajną dla przykładu: „Dzisiaj, jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych” (Ps 95, 7-8). I dalej, Panie pomóż mi aby moje serce nie było drogą, spraw aby moje serce nie było skałą, uczyń aby serce moje nie było glebą z cierniami. Siewco mój dobry, spraw aby słowo wychodzące z ust Twoich spadało jak ziarno na glebę urodzajną mojego serca i dawało plon przynajmniej trzydziestokrotny. Panie  – wystarczy, że powiesz tylko słowo. Bowiem: „Twoje słowo jest pochodnią dla nóg moich i światłem na mojej ścieżce”. (Ps 119 ,105)

Słowo Boże

Pewnego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Zgromadziły się wokół Niego tak wielkie tłumy, że musiał wsiąść do łodzi, podczas gdy cały lud pozostał na brzegu. I wiele im mówił w przypowieściach.

Powiedział: „Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły koło drogi. Przyleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt kamienisty, gdzie było mało ziemi, i szybko wzeszły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy pokazało się słońce, przypaliło je i uschły, bo nie zapuściły korzenia. Inne padły między ciernie. A ciernie wyrosły i przygłuszyły je. Jeszcze Inne padły na glebę urodzajną i wydały plon: jedno stokrotny, inne sześćdziesięciokrotny, a jeszcze inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy niech słucha!”.

Posłuchajcie zatem objaśnienia przypowieści o siewcy. Do tego który słucha nauki o królestwie, a nie rozumie, przychodzi Zły i wyrywa to, co zostało zasiane w jego sercu. Taki człowiek przypomina ziarno zasiane koło drogi. A do ziarna zasianego na gruncie kamienistym podobny jest ten, kto słucha słowa i przyjmuje je natychmiast z radością, ale nie ma w sobie korzenia i  jest niestały. Dlatego gdy przychodzą trudności lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje.

Do ziarna zasianego między cierniami podobny jest ten, kto słucha słowa, ale codzienne troski i powaby bogactwa zagłuszają w nim słowo i nie wydaje ono owocu. Wreszcie do ziarna zasianego na glebie urodzajnej podobny jest ten, kto słucha nauki i ją rozumie. Dlatego przynosi plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”. (Mt 13,1-9;18-23)

Oto Słowo Pańskie

Echo słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady echa słowa. Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się słowem.

Dodaj komentarz