[3] Karmić się słowem – Niech mi się stanie według słowa Twego

My Chrześcijanie chcemy karmić się słowem, czyli czytać i medytować słowo z Pisma Świętego. Dla przypomnienia słowo Boże jest zawsze słowem żywym i aktualnym. Czy potrafimy odpowiadać na wyzwanie, które stawia słowo, tak jak to zrobiła Maria? Maria, matka Pana Jezusa zawsze stanowiła mój podziw. Jaką trzeba mieć wielką wiarę i zaufanie, aby mając jedynie kilkanaście lat, odpowiedzieć na niepewne, ryzykowne i nieznane: niech mi się stanie według słowa Twego?

Maria odpowiedziała: TAK

Odpowiedzieć Panu Bogu „Tak” na Jego słowo, zawsze powoduje, że coś się zmienia, coś kwitnie, coś się rodzi. W przypadku Marii, dzięki jej tak, Słowo stało się Ciałem. Zarówno Maria jak i Józef byli posłuszni Panu Bogu. Zaakceptowali misję, chociaż wiadomo, że łatwa ona nie była. Józef narażony na zniesławienie, potem trudne warunki narodzenia Pana Jezusa, oraz emigracja do Egiptu. Potem męka i śmierć na krzyżu Pana Jezusa, a przy tym wszystkim Jego matka. To wszystko było bardzo ciężkie, ale my sobie tłumaczymy, że to była Święta Rodzina, więc pewnie było im jakoś łatwiej.

Można zatem iść dalej i zadać pytanie, jaka była rodzina w której się wychowała Maria, dlaczego to Marię Pan Bóg obdarzył łaską? Wiemy, że rodzicami Marii byli Anna i Joachim. Rąbek życia Marii jak i jej rodziców oraz Józefa odsłaniają objawienia błogosławionej siostry Emmerich. Warto przynajmniej fragmentarycznie je przytoczyć.

Z życia Anny i Joachima

Anna i Joachim żyli powściągliwie i w wyrzeczeniu oraz w tęsknocie za błogosławieństwem płodności. Często gorliwie się modlili ubierając przy tym pokutne szaty. Dawali oni jałmużnę i dzielili swoją trzodę na trzy części. Najlepszą posyłali do świątyni, jedną trzecią dostawali ubodzy, a najmniejszą część zatrzymywali dla siebie. Żyli w stałej i głębokiej przeminie wobec Boga. Trwało to dziewiętnaście lat od narodzenia swojego pierwszego dziecka.

Byli często pomawiani: „Muszą być złymi ludźmi, skoro nie mają dzieci, a córka przebywająca u rodziców Anny nie jest ich dzieckiem. Anna jest niepłodna, a dziecko to podrzutek”. Kiedy w końcu narodziła się Maria, zawołano Joachima, on przyszedł ukląkł i płakał z radości. Następnie wziął dziecko w ramiona i złożył dziękczynienie, podobnie jak Zachariasz podczas narodzin Jana.

Z życia Marii i Józefa

Z życia Marii widoczne są momenty w świątyni, często jest zatopiona w modlitwie i rozmyślaniu. Jadła tylko tyle aby żyć, wszystko robiła w ciszy i ukryciu, a w nocy wstawała z łóżka, aby gorliwie modlić się do Pana Boga. Kiedy Maria skończyła czternaście lat została dopuszczona do małżeństwa. Nie chciała Ona jednak ani opuścić świątyni, ani tym bardziej wychodził za mąż, zaręczyła się Ona tylko z Panem Bogiem.

Józef był utalentowany, ale też i prostoduszny. Bracia Józefa przysparzali mu wiele zmartwień, dla przykładu gdy klęczał i się modlił, jeden z braci uderzył go nogą tak że upadł twarzą na kamienną posaszkę. Po tym zdarzeniu nie rozgniewał się, ale poszedł się modlić w inne miejsce. Nie widziano go żonatego i unikał kobiet. Był pobożny i modlił się o nadejście Mesjasza. A gdy narodzenie nastąpiło, zaczęło się realizować proroctwo „Wyrośnie gałązka z pnia Jessego, wypuści się pęd z jego korzenia” (Iz 11,1).

Baptysterium, chrzest przez zanurzenie (Karmić się słowem)
Baptysterium zaraz obok gdzie mieszkała Maria przed śmiercią(Panaya Kapulu)

Karmić się słowem i odpowiadać: TAK

Widząc nawet pobieżnie w jakim otoczeniu żyła, wzrastała i formowała się Maria, a także jej skromność i pobożność, przestaje dziwić fakt, że znalazła ona łaskę u Pana Boga oraz ze śmiałością odpowiedziała: „Niech mi się stanie według słowa twego”.

Karmić się słowem to próbować odnosić słowo do zdarzeń własnego życia. Karmić się słowem to umiejętność odpowiadania Panu Bogu: TAK. Często możemy być zawstydzeni własną postawą. Możemy próbować łagodzić wydźwięk słowa. Możemy tłumaczyć sobie, że nas to nie dotyczy. Albo to było już dawno, a wtedy wszystko wyglądało inaczej. Nie ma większego błędu. A Ty drogi Bracie i Siostro jakie masz doświadczenia z karmienia się słowem?

Słowo Boże

W szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do dziewicy zaręczonej z mężczyzną o imieniu Józef, z rodu Dawida. Dziewicy było na imię Maryja. Anioł przyszedł do Niej i powiedział: „Raduj się, łaski pełna, Pan z Tobą”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co znaczy to pozdrowienie. Wtedy anioł powiedział di Niej: „Nie bój się, Maryjo, bo Bóg Cię obdarzył łaską”. Oto poczniesz i urodzisz syna, i nadasz Mu imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca Dawida. Będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a Jego królestwo nie będzie miało końca.

Wtedy Maryja zapytała anioła: „Jak się to stanie, skoro nie znam pożycia małżeńskiego”? Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i osłoni Cię moc Najwyższego; dlatego Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. Oto Twoja krewna Elżbieta pomimo starości poczęła syna i jest już w szóstym miesiącu, chociaż uważa się ją za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. A Maryja tak odpowiedziała: „Jestem służebnicą Pana, niech mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk 1, 26-38)

Oto Słowo Pańskie

Echo słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe Słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady echa słowa. Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę:Karmić się słowem.

Dodaj komentarz