[19] Krzyż – Wywyższenie Syna Człowieczego

Dzisiejszym tematem wpisu jest Wywyższenie Syna Człowieczego oraz Krzyż na podstawie rozmowy Nikodema z Jezusem Chrystusem. Słowo Boże ostre jak miecz obosieczny przemienia serca nie tylko ludzi prostych, ale także wykształconych i wpływowych jak Zacheusza, ale także głęboko religijnych jak Nikodema – dostojnika żydowskiego, członka Sanhedrynu i nauczyciela Izraela.  Rzekłbym, że Nikodem na miarę dzisiejszych czasów to człowiek tak wpływowy jak ktoś, kto pracuje w parlamencie i tak religijny jak ktoś, kto jest jednocześnie biskupem.

Ponieważ Nikodem, chce ukryć spotkanie z Jezusem Chrystusem przed światem, przychodzi do Galilejczyka pod osłoną nocy. Trzeba zaznaczyć, że Galilejczycy w tamtych czasach byli uważani za ludzi słabo wypełniających Prawo, a wręcz czasem po prostu za pogan. Centrum religijne bowiem mieściło się w Judei, nie zaś w Galilei, dodatkowo Galilea była oddzielona od Judei przez Samarię – krainę pogan. Nikodem zwabiony zapewnie nauką oraz cudami Jezusa Chrystusa, jak i też śmiałym postępowaniem, jak dla przykładu przegonieniem kupców ze Świątyni Jerozolimskiej – jest ciekawy i otwarty na poszukiwania  drogi do Królestwa Bożego.

Przychodzi On nocą do Światłości, Światłości która rozświetla świat, umysły i serca grzeszników. Po usłyszeniu słowa Bożego wychodzącego z ust Galilejczyka, Nikodem stopniowo zaczyna się nawracać. Słyszy o tym, że konieczne jest wywyższenie Syna Człowieczego na krzyżu. Od momentu spotkania, Nikodem przemienia się i staje w obronie Jezusa Chrystusa w Sanhedrynie, jak również przy końcu Jego drogi ziemskiej, po tym jak nastąpiło już wywyższenie Syna Człowieczego na krzyżu, uczestniczy w złożeniu Go do grobu. Oto słowo wypowiedziane w nocy, że jest konieczne wywyższenie Syna Człowieczego, podobnie jak węża na pustyni przez Mojżesza – wypełnia się na oczach Nikodema.

To nocne spotkanie z Jezusem Chrystusem Nikodem zapewne musiał zrelacjonować świętemu Janowi, który opisuje to wszystko w swojej Ewangelii. Przeczytaj i przemedytuj ją – znajduje się na końcu wpisu, bądź oglądnij: Ewangelia wg św. Jana, Nikodem. Historia Nikodema, który przyszedł potajemnie pod osłoną nocy do Galilejczyka, historia która miała być skryta i tajna – okazała się historią o której wie obecnie dwa miliardy chrześcijan. Wypełniło się jednocześnie słowo: „Dlatego wszystko, co powiedzieliście w mroku, w świetle będzie słyszane, a coście w izbie szeptali do ucha, głosić będą na dachach” (Łk 12,3).

[19.1] Nocne spotkanie Nikodema z Galilejczykiem

Nikodem nie chce utracić swojej reputacji w Wysokiej Radzie, przychodzi zatem do Jezusa Chrystusa pod osłoną nocy. Bardzo On szanuje Mistrza z Nazaretu, widząc po tym jak się do Niego zwraca już od samego początku. Zaskakujące jest, że Jezus Chrystus spogląda w jego serce od samego początku i wie po co przyszedł. Przyszedł szukać prawdy i drogi do Królestwa Niebieskiego. Dlatego od razu Jezus przechodzi do konkretów: „człowiek nie może zobaczyć królestwa Bożego, jeśli się nie narodzi na nowo”. Słów tych Nikodem, jakkolwiek jest Nauczycielem Prawa – nie rozumie.

Aby wejść do Królestwa Niebieskiego nie jest ważna wiedza o Prawie, ale ponowne narodzenie się z wody i Ducha. Jezus Chrystus wytyka Nikodemowi, że tego nie wie, jest przecież nauczycielem Izraela. Robi to jednak z wyczuciem, szacunkiem, w miłości i rzecz jasna w cztery oczy.

Poruszające są słowa: „Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne”. Słowa te pokazują jak bardzo Pan Bóg kocha Ciebie i mnie! Oddanie syna jednorodzonego jest szczytem miłości. Zauważ, że Pan Bóg w swojej dobroci nie odebrał nawet syna Abrahamowi: „Nie podnoś ręki na tego chłopca i nie czyń mu nic złego. Teraz wiem, że boisz się Boga, gdyż nie odmówiłeś mi swojego jedynego syna” (Rdz 22, 12), a tymczasem dał swojego syna jednorodzonego.

[19.2] Wywyższenie Syna Człowieczego

Jezus Chrystus mówi także o tym, że trzeba wierzyć w Syna Człowieczego, aby mieć życie wieczne oraz zapowiada swój krzyż, mówiąc że konieczne jest wywyższenie Syna Człowieczego podobnie jak wąż został wywyższony na pustyni. Nawiązuje do słów z Księgi Liczb:

„Pan rzekł do Mojżesza: Wykonaj podobiznę jadowitego węża i umieść go na drewnianym palu. Jeśli ktoś zostanie ukąszony, a spojrzy na niego, uniknie śmierci. Mojżesz sporządził wiec węża z miedzi i zawiesił go na drewnianym palu. Jeśli wąż kogoś ukąsił, a ten spojrzał na węża z miedzi – ratował swoje życie”. (Lb 21, 8-9)

Wierzyć w Syna Człowieczego to znaczy przyjąć Słowo, które stało się ciałem i które jest Światłością. Więcej można przeczytać tutaj: [2] Karmić się słowem – Na początku było Słowo

[19.3] Wywyższenie Syna Człowieczego, krzyż i my

Każdemu człowiekowi który przyjął chrzest i który czuje sie Chrześcijaninem myślę, że można zadać pytanie: „Co Ty widzisz w krzyżu?”. Pewnie wiele osób niestety nie umie odpowiedzieć na to pytanie. Co Ty zatem konkretnie widzisz?

Niektórzy z niepewnością powiedzą: cierpienie, inni że mądrość, inni że miłość, a może jeszcze inni że przebaczenie albo zbawienie. Poganie z kolei powiedzą, że widzą „głupstwo”, zaś Żydzi z pewnością, że „hańbę”, nawiązując do słów świętego Pawła: „On jest dla Żydów powodem upadku, a dla pogan głupstwem” (1 Kor 1, 23). Nie ma się co bardzo dziwić, ani poganom, ani Żydom. Dla tych ostatnich znajdziemy zapis w Prawie taki: „Każdy kto zawisł na drzewie jest przeklęty przez Boga” (Pp 21, 23).

A czy widzisz w krzyżu: grzech, swój grzech? To wynika z dzisiejszego słowa. Otóż, na palu drewnianym zawisł wąż, czyli coś co zabijało człowieka na pustyni. Spojrzenie na wywyższonego węża powodowało, że Izraelita ratował swoje życie doczesne. Na krzyżu jest też coś co mnie zabija, czyli mój własny grzech. Grzech zabija moje życie duchowe i oddziela mnie od Pana Boga. Ale grzech ten wziął na barki nasz Mesjasz, aby mnie od niego uwolnić – dlatego spojrzenie na krzyż z wiarą może uratować życie już nie doczesne, a wieczne.

Trzeba zauważyć, że gdy przystępujemy do Sakramentu Pojednania to dostajemy bardzo lekkie pokuty, w ogóle nie współmierne do naszych przewinień! Wynika to nie z faktu chęci naszego nawrócenia, czy dobrej spowiedzi, czy naszych zasług, ale z faktu że Mesjasz wziął już nasze grzechy na siebie i przelał swoją krew za nasze winy i plugastwa które popełniliśmy. Więc w tym wszystkim, nie ma żadnej naszej zasługi, a tylko i wyłącznie zasługa pokornego Syna Człowieczego.

Co jeszcze można widzieć w krzyżu? Każdy ma swoje indywidualne przemyślenia. Ja jeszcze widzę: drogę, prawdę i życie. Widzę wąską i długą drogę, usłaną cierpieniem, ale na końcu tej drogi jest jaśniejąca brama, brama do Niebieskiego Jeruzalem. Krzyż jest zatem łącznikiem ziemi i Nieba. Jest jedynym łącznikiem, nie ma innej drogi do Nieba jak przez krzyż.

wywyższenie Syna człowieczego, droga, krzyż, karmić się słowem
Wywyższenie Syna Człowieczego – Droga

Fakt, że możemy zostać uratowani od naszych grzechów i dojść do Niebieskiego Jeruzalem zawdzięczamy  temu, że nastąpiło wywyższenie Syna Człowieczego, zawdzięczamy naszemu Jezusowi Chrystusowi i Jego krzyżowi, przytaczając Dzieje Apostolskie: „Bóg wywyższył Go swoją prawą ręką jako Wodza i Zbawiciela, aby dać Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie i Duch Święty, którego Bóg udzielił wszystkim, którzy są mu posłuszni” (Dz 5,31-32).

Wywyższenie Syna Człowieczego, Krzyż, Karmić się słowem
Wywyższenie Syna Człowieczego, Krzyż

Zatem krzyż Jezusa Chrystusa jest czymś z czego powinniśmy być zdecydowani dumni, nastąpiło bowiem na nim wywyższenie Syna Człowieczego. Krzyż jest wiec nie tylko krzyżem cierpienia, ale krzyżem chwalebnym, dającym i nam nadzieję na życie wieczne. Zostaje jedynie powtórzyć nam słowa za świętym Pawłem: „Co do mnie, obym nie chlubił się niczym, jak tylko krzyżem Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Ga 6, 14).

Słowo Boże

Pewien faryzeusz, który miał na imię Nikodem, dostojnik żydowski, przyszedł do Jezusa nocą i oświadczył: „Rabbi, wiemy, że przybyłeś jako nauczyciel od Boga; nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakich Ty dokonujesz, jeśli Bóg nie byłby z nim”. Wówczas Jezus oznajmił: „Uroczyście zapewniam cię: Żaden człowiek nie może zobaczyć królestwa Bożego, jeśli się nie narodzi na nowo”. Na to odparł Nikodem: „Czy jest możliwe, aby człowiek, który jest starcem, narodził się powtórnie? To przecież niemożliwe, aby znalazł się jeszcze raz w łonie matki, a następnie się narodził”.

Jezus mu odrzekł: „Uroczyście zapewniam cię: Jeśli ktoś nie narodził się z wody i Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. Co urodziło się z ciała pozostanie cielesne, natomiast co zrodziło się z Ducha, jest duchowe. Nie dziw się, że ci oznajmiłem: Trzeba abyście narodzili się na nowo. Wiatr wieje, gdzie chce, i nie wiesz skąd przychodzi oraz dokąd zmierza, słyszysz tylko jego szum. Tak też jest z każdym który zrodził się z Ducha”.

Wówczas Nikodem zapytał: „Jak to jest możliwe?”. Jezus mu odpowiedział: „Nie wiesz tego, mimo że jesteś nauczycielem Izraela?” Uroczyście zapewniam cię: „Głosimy to, co wiemy i dajemy świadectwo o tym, co zobaczyliśmy, jednak nie przyjmujecie naszego świadectwa. Jeśli uczyłem was o tym, co ziemskie, a nie uwierzyliście, to jak uwierzycie, gdy będę was uczył, o tym co pochodzi z nieba? A nikt nie wstąpił do nieba poza Tym, który z niego przybył – Synem Człowieczym. Podobnie jak Mojżesz na pustyni wywyższył węża, tak też jest konieczne wywyższenie Syna Człowieczego, aby każdy kto w Niego wierzy miał życie wieczne. Tak bardzo bowiem Bóg umiłował świat, że dał swojego jednorodzonego Syna, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, lecz miał życie wieczne.

Bóg przecież nie posłał swego Syna na świat, aby go sądził, lecz aby go zbawił. Ten kto w Niego wierzy, nie podlega sądowi; ten jednak, kto nie wierzy już został osądzony, ponieważ nie uwierzył w to, kim jest Jednorodzony Syn Boży. Sąd zaś polega na tym: na świecie pojawiła się światłość, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność niż światłość, ponieważ ich czyny były złe. Każdy bowiem kto popełnia zło, nienawidzi światłości i nie lgnie do niej, aby jego czyny nie stałe się jawne. Ten natomiast kto żyje w prawdzie, zbliża się do światłości, aby jego czyny były widoczne – jako dokonane w Bogu”. (J 3, 1-21)

Oto Słowo Pańskie

Echo słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady echa słowa . Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się słowem .

Dodaj komentarz