[24] Ojcze nasz – Modlitwa – część IV.B

Dzisiaj temat modlitwa i kontynuacja: „Ojcze nasz” oraz cztery kolejne prośby, tym razem ziemskie. Poprzedni wpis z wezwaniami niebieskimi można znaleźć tutaj: [23] Ojcze nasz – Modlitwa – część IV.A.

Jak zwykle, zachęcam do przemedytowanie słowa Bożego na końcu wpisu, przed przystąpieniem do czytania.

[24.1] Ojcze nasz – Czwarta prośba

„Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Prośba ta ma wiele wymiarów, przynajmniej pięć.

Po pierwsze prosimy o chleb powszedni, czyli o wszystko, co nam jest potrzebne do zwykłego funkcjonowania. Prosimy o to na dzisiaj. Nie prosimy o dużo, ani nie prosimy o mało, prosimy o tyle – ile nam jest potrzeba. Dobrze oddają to słowa z Księgi Przysłów: „Nie dawaj mi ani ubóstwa, ani bogactwa, ale pozwól, abym jadł niezbędny chleb, I spraw, żebym będąc syty, nie dopuścił się zdrady i nie mówił kim jest Pan? Abym też nie zaczął kraść, cierpiąc nędzę i nie znieważał imienia mojego Boga” (Prz 30,8-9).

Po drugie jesteśmy świadomi, że człowiek nie samym chlebem żyje, ale musi również karmić się słowem Bożym, aby żyła jego dusza. Tak bowiem mówi nam sam Pan Bóg:  „Nie samym chlebem człowiek żyje, ale tym wszystkim, co pochodzi z ust Pana” (Pwt 8, 3), a także przypomina o tym fakcie Pan Jezus Chrystus, gdy jest kuszony na pustyni. Oby nigdy słowa Bożego nam nie zabrakło! Koniecznie porównaj: Am 8, 11-12. Zachęcam także do przeczytania: [15] Karmić się słowem – Kto ma uszy niech słucha.

Po trzecie, prośba ta jest również wezwaniem o chleb życia, o chleb który zstępuje z nieba, czyli o Eucharystię. Czy pamiętamy słowa Pana Jezusa Chrystusa: „Ja jestem chlebem życia” oraz „Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”?  Więcej można przeczytać tutaj: [16] Karmić się Słowem – Ja jestem chlebem życia.

Po czwarte prośbę tę rozumiem jako wezwanie o przychodzenie Pana Boga do naszego codziennego i powszedniego życia, do wszystkich naszych zwykłych spraw. Panie bądź i towarzysz nam w drodze naszego życia i w każdej sytuacji.

Po piąte, prośba ta nie jest tylko prośbą do Pana Boga, naszego dobrego Ojca. Jest ona też jakby wezwaniem do nas samych, zachęca do refleksji i przede wszystkim do działania. Czy tylko chcemy brać od Pana Boga, czy też coś dawać od siebie? Czy dzielimy się chlebem powszednim z naszymi Braćmi i Siostrami, którzy mają tego samego Ojca Niebieskiego? Pan Jezus Chrystus wyraźnie i zdecydowanie mówi: „Wy dajcie im jeść! A oni na to: mamy tylko pięć chlebów i dwie ryby” (Mt 14, 16-17). On nie pyta czego nie mamy, nie pyta jak dużo nie mamy? Jezus Chrystus mówi, aby się podzielić tym co mamy. On zrobi resztę. W wezwaniu tym prosimy zatem dla siebie o umiejętność dzielenia się z innymi.

[24.2] Ojcze nasz – Piąta prośba

„I daruj nam nasze winy, jak i my darowaliśmy naszym winowajcom”. Tutaj na myśl przychodzą słowa z Mądrości Syracydesa: „Przebacz zło twemu bliźniemu, a wtedy gdy będziesz prosił, Bóg tobie przebaczy. Czy ktoś, kto żywi gniew przeciw bliźniemu może szukać uzdrowienia u Pana?” (Syr 28,2-3). Słowa te jasno pokazują, że jeśli nie wybaczyliśmy bratu to nasza modlitwa nie będzie wysłuchana. Przykładów jest więcej, również i przede wszystkim z samej nauki naszego Mesjasza: „Lecz jeśli nie darujecie ludziom, to i Wasz Ojciec nie daruje Wam przewinień” (Mt 6, 15), albo  „Jeżeli wiec przynosisz swoją ofiarę na ołtarz i przypomnisz sobie, że twój brat ma coś przeciwko tobie, zostaw przed ołtarzem ofiarę i najpierw idź pojednać się z bratem. Potem wróć i złóż ofiarę”. (Mt 5, 23).

Nie można zapomnieć, że sami jesteśmy grzesznikami i poprzez nasze grzechy zaciągamy dług u Pana Boga. Jak duży dług? Ogromny! Potężny! Gdyby liczyć na mamonę to byłoby: dziesięć tysięcy talentów. Jeden talent to około 35 kg złota. Jesteśmy zatem winni 350 ton złota! A nasz winowajca jest nam winien sto denarów, czyli około 100 dniówek pracy najemnej. Za sto dniówek średniej płacy kupi się obecnie powiedzmy 100 gramów złota. Czym jest 100 gramów złota wobec 350 ton!? Kto jest bardziej miłosierny? (porównaj Mt 18, 23-35)

Tak, ale…zgadza się, wybaczenie jest trudne, dla każdego człowieka! Głębokie rany w delikatnych sprawach trudno się goją i potrzeba dużo czasu. Potrzebują one też i przede wszystkim działania Pana Boga. Wybaczyć samemu często jest wręcz niemożliwe, ale z pomocą Pana Boga wszystko się zmienia. Bowiem: „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” (Flp 4,13). Wybaczam zatem nie swoją mocą, ale mocą Jezusa Chrystusa.

W rozważanym wezwaniu uwagę zwraca czasownik: „darowaliśmy”, a więc jest to czas przeszły. Zatem gdy mówimy „Ojcze nasz” teraz, to oznacza, że już wcześniej darowaliśmy naszym winowajcom. Darowanie jest już faktem dokonanym, a nie czymś – co dopiero zrobimy, a być może też nie.

Uczeń Piotr pyta Pana Jezusa Chrystusa ile razy ma wybaczyć bratu, czy siedem razy? (Mt 18,21). Siedem jak pamiętamy to pełnia, doskonałość. Pan Jezus Chrystus odpowiada siedemdziesiąt siedem razy, czyli jakby doskonała doskonałość, pełnia pełni – innymi słowy nie ma sytuacji w życiu w której mielibyśmy nie wybaczyć! Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie sytuację, że usiądziemy z Panem Bogiem do wspólnego stołu w Niebieskim Jeruzalem podczas święta: Pascha z człowiekiem do którego ciągle czujemy złość i nienawiść? (więcej o święcie Paschy tutaj: [11] Czyńcie to na moją pamiątkę – Pascha).

I jeszcze na koniec, ta prośba jest też trochę prośbą o umiejętność wybaczania, nawiązuje do słów proroka Ezechiela: „I dam wam serce nowe i ducha nowego tchnę do waszego wnętrza, odbiorę wam serce kamienne, a dam wam serce z ciała” (Ez 36, 26). Prośmy naszego dobrego Ojca o te serca z ciała umiejące przebaczać i umiejące kochać.

[24.3] Ojcze nasz – Szósta prośba

„I nie dopuszczaj do nas pokusy”. Trzeba powiedzieć, że pokusa nie pochodzi od Pana Boga, ale autorem pokusy jest Szatan. Szatan może nas kusić różnorodnie, zachęcam do przejrzenia wpisu: Nie samym chlebem człowiek żyje – Kuszenie. Szatan może nas kusić w taki sposób, że jakoby to Pan Bóg nas ograniczał, albo kusić słowem Bożym, albo podważać, że jesteśmy Jego dziećmi Bożymi, albo też do czegoś dobrego, na co nie mamy wpływu – aby marnować nasz potencjał.

Modlitwa, Pan Bóg, Ojcze nasz, oczami dziecka
Ojcze nasz – Modlitwa – Pan Bóg – Oczami dziecka

Pan Bóg może natomiast stawiać nam próby, po to abyśmy mogli wzrastać i rozwijać się duchowo, a wiec robi to dla naszego dobra. Zachęcam do przeczytania: [20] Jesteś Bogiem pokornych – Modlitwa – część I. Z modlitwy i postawy Judyty zrozumiemy, że Pan Bóg doświadcza tych, których kocha. Doświadcza w ogniu tych, którzy zbliżają się do Niego, po to aby zbadać głębię ich serca. Pan Jezus Chrystus został też poddany próbie, gdy szedł na drogę krzyżową i śmierć. Misję Ojca zrealizował, dzięki czemu przyniósł Jemu chwałę, a człowiekowi zbawienie.

[24.4] Ojcze nasz – Siódma prośba

„Ale nas wybaw od złego”. To ostatnia prośba: „Ojcze nasz”. Modlitwa zaczyna się od „Ojcze”, od Pana Boga, a kończy na „złego”, na Szatanie –  jak zauważa biskup Artur Ważny. To są dwie skrajności, a wszystko pozostałe jest pomiędzy.

W prośbie tej prosimy Pana Boga znowu w imieniu naszym, a nie swoim, aby opiekował się „nami”, gdyż nawzajem dla siebie nie jesteśmy wrogami, a Braćmi i Siostrami. Naszym wspólnym wrogiem natomiast jest Szatan: „Bójcie się natomiast Tego, który i ciało, i duszę może oddać na potępienie” (Mt 10,28).

[24.5] Ojcze nasz – modlitwa i my

Podczas modlitwy „Ojcze nasz” dobrze jest, aby unieść lekko ręce z otwartymi dłońmi w górę, podobnie jak czynią to małe dzieci, aby ich ojciec ziemski zabrał je i przytulił. Znak ten pokazuje po pierwsze, że nasze ręce są czyste, że nie ma na naszych dłoniach krzywdy, lub urazy (ani krwi) Siostry, ani Brata. Po drugie jest też prośbą do Ojca Niebieskiego, o wzięcie nas w Jego bezpieczne i miłosierne ręce.

Na zakończenie w modlitwie ważna jest wytrwałość, do której zachęca nas sam Jezus Chrystus: „proście o otrzymacie”. Czy Wasz ojciec ziemski zamiast ryby poda wam węża, albo zamiast jabłka, skorpiona? O ileż bardziej dobry Ojciec z nieba da swym dzieciom… (porównaj pełny fragment: Łk 11, 5-13).

Słowo Boże

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj, I daruj nam nasze winy, jak i my darowaliśmy naszym winowajcom. I nie dopuszczaj do nas pokusy, ale nas wybaw od złego.  (Mt 6, 11-13)

Oto Słowo Pańskie

Echo słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady echa słowa . Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się słowem.

Dodaj komentarz