[17] Pokonać grzech – Muszę się zatrzymać w twoim domu

Pokonać grzech. Dzisiaj jedna z moich ulubionych Ewangelii o Zacheuszu. Sam fragment jest krótki, ale można odnaleźć w nim dużą głębię. Jezus Chrystus mówi do Zacheusza tak: „Muszę się zatrzymać w twoim domu”, ale te słowa kieruje również do mnie i do Ciebie: „Dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”.  Pan chce się zatrzymać już dziś. Dziś, bo intensywnie szuka tego co zaginęło i pragnie pomóc nam pokonać grzech.

[17.1] „Muszę się zatrzymać w twoim domu” i Zacheusz

Zacznijmy od tła geograficznego. Trzeba wiedzieć, że miasto Jerycho znajdowało się na granicy dwóch obszarów: Judea i Perea, przez które prowadził szlak handlowy ze wschodu. Poborcy podatkowi byli powszechnie nie lubiani, gdyż pobierali cło dla Rzymian i czynili to nieuczciwie poprzez zawyżanie kwot i naciąganie wędrowców. Dodatkowo współpracowali z okupantem, który ciemiężył naród Żydowski. Zacheusz był dodatkowo zwierzchnikiem celników, a więc kimś kto jest pogardzany jeszcze bardziej niż tradycyjny celnik! Jednym słowem Zacheusz był w głębokim bagnie, a cała ta sytuacja w której tkwił oraz pieniądze sukcesywnie wciągały go w to bagno jeszcze bardziej. Był zatem małym człowiekiem nie tylko fizycznie, ale również moralnie jak i duchowo.

Zacheusz wspina się na drzewo – musiał to być niecodzienny widok dla ludzi. Oto wielki manager celników skrobie się po drzewach. Dla samego Zacheusza, było to raczej również poniżające doświadczenie. Ciekawość jednak była duża. Być może, że słyszał, że wśród uczniów Jezusa jest również były celnik, mianowicie celnik Lewi, albo że Jezus Chrystus ucztował z „celnikami i grzesznikami”. Wyraźnie widać, że Zacheusz szuka Jezusa Chrystusa w swoim życiu, jest ciekawy kto to taki jest, ale też Jezus Chrystus szuka Zacheusza, „albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”.

Zacheusz wspina się na sykomorę. Sam Zacheusz wydaje się być takim jednym z owoców sykomory. Dla przypomnienia owoc sykomory jest gorzki i ciężko strawny, wymaga nacięcia, aby mógł lepiej i szybciej się rozwijać. Podczas nacinania wypuszcza cierpki sok, a sam owoc staje się po czasie słodszy. Prorok Amos  przedstawia się jako pasterz i ktoś, kto nacina sykomory (porównaj Am 7, 14). Ale Jezus Chrystus też jest Pasterzem, Dobrym Pasterzem i też nacina tylko, że serca ludzkie i używa słowa Bożego. Musi z nich ujść gorycz i kwas, a człowiek staje się wtedy istotą bardziej dojrzałą duchowo.

Słowa Jezusa Chrystusa są ostre i skuteczne bardziej niż miecz obosieczny. Fragment z Listu do Hebrajczyków: „Słowo Boże bowiem jest żywe i skuteczne, ostrzejsze od każdego obosiecznego miecza. Przenika ono aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, rozsądza myśli i zamiary serca. Żadne stworzenie nie ukryje się przed nim, gdyż wszystko jest odkryte i jawne oczom Tego, któremu musimy zdać sprawę” (Hbr 4, 12-13).

O czym rozmawiał Jezus Chrystus z Zacheuszem w domu? Tego nie wiemy. Ale słowo Boże okazało się być skuteczne, słysząc deklaracje Zacheusza: „Panie, połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli na kimś coś wymusiłem, oddaję poczwórnie”. Zacheusz oddaje nie 120% jak zobowiązywało go Prawo, ale oddaje 400%. Czyż słowo Boże nie okazało się skuteczne?

Zacheusz dzięki pomocy Jezusa Chrystusa zdołał pokonać grzech nieuczciwego poboru pieniędzy, czyli mówiąc wprost kradzieży! Do tej pory mamona była dla Zacheusza centrum jego życia. Nacięcie słowem Bożym sprawiło u niego ogromną przemianę duchową. Staje się on nowym człowiekiem, spotkanie z Mesjaszem powoduje to, że udaje się Zacheuszowi pokonać główny grzech, czyli jest to jego duchowe zmartwychwstanie z grzechu: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu”.

I jeszcze kilka kwestii które mocno zwracają uwagę. Jezus Chrystus patrzy w pokorze na Zacheusza siedzącego na sykomorze z dołu, zapraszającymi oczami do góry: „Zacheuszu zejdź!”. Mesjasz który mógłby patrzyć na grzesznika z góry, patrzy z dołu, Jezus Chrystus przyszedł bowiem służyć.

Taką nieskończoną pokorę ma tylko nasz Mesjasz, On który narodził się nie na dworze królewskim, a w żłobie, wśród zwierząt i towarzystwie pasterzy, On to który obmywał nogi Apostołom, On to który poszedł na mękę i pozwolił się ukrzyżować, i On to wreszcie który przychodzi w Eucharystii i daje nam swoje święte ciało prosto ze swojego serca. W takiej pokorze patrzy na Zacheusza, i  zaprasza go po imieniu, jako Dobry Pasterz zna swoje owce po imieniu: „Zacheuszu zejdź!”.

Trzeba też zauważyć, że Jezus Chrystus wywołuje skandal, oto On zatrzymuje się u grzesznika? U celnika, a właściwie nawet przełożonego celników, czyli grzesznika grzeszników? Tym razem szemrają już wszyscy, ale to dosłownie wszyscy, a nie tylko dla przykładu jedna grupa czy stronnictwo religijne jak: Faryzeusze. Ale czy za życia Jezusa Chrystusa nie było więcej skandali?

Wystarczy przypomnieć sobie rozmowę z Samarytanką. Samarytanie byli bowiem pogardzani przez Żydów. Czy też sytuację kiedy Jezus Chrystus wybacza cudzołożnicy. Czy to nie jest gorsząca sytuacja, nawet teraz dla nas? Albo gdy obiecuje łotrowi wiszącemu obok niego na krzyżu zbawienie tego samego dnia. Łotr który powinien siedzieć w więzieniu, albo w piekle, już tego samego dnia będzie w Niebieskim Jeruzalem. Jezus Chrystus nie zważa na skandale, On pokornie i konsekwentnie realizuje misję naszego Boga Ojca.

Trzeba też zwrócić uwagę na znacznie słowa „Zacheusz”, które oznacza „czysty”. Ten celnik i grzesznik grzeszników miał być czysty? Słowo Jezus oznacza z kolei „Bóg zbawia”. Ale gdy imię Jezus spotyka się z imieniem Zacheusz, to Pan Bóg zaczyna zbawiać i oto Zacheusz staje się już czysty, bo udało mu się pokonać grzech: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i ten człowiek jest synem Abrahama”.

Nie znamy dalszych losów Zacheusza, ale można tylko przypuszczać, że odmienił swoje życie permanentnie, że przestał być nienawidzony przez ludzi, że nieuczciwe zarobkowanie porzucił, słowo Boże bowiem ostre jak miecz obosieczny nacięło serce Zacheusza i uszło z niego to co zgorzkniałe. Mesjasz dopomógł mu pokonać grzech i wierzę, że pokonać grzech skutecznie!

[17.2] „Dziś muszę się zatrzymać w twoim domu” i my

Zacheusz szukał Jezusa Chrystusa. Nie było mu łatwo, był znienawidzony przez ludzi. Ludzie szemrają, wyśmiewają się i szydzą z niego. Fizyczne cechy Zacheusza w postaci niskiego wzrostu, też poszukiwań mu nie ułatwiają. Zacheusz wspina się na sykomorę, ale czy z niej zobaczy przez gąszcze zieleniny Mesjasza?

sykomora, zacheusz, pokonać grzech, muszę się zatrzymać w twoim domu
Sykomora – pokonać grzech – muszę się zatrzymać w twoim domu

Podobnie my, chrześcijanie, czytamy słowo Boże, szukamy Jezusa Chrystusa, przedzieramy się przez Pismo Święte, czy uda nam się odnaleźć Mesjasza? On mówi przez słowo Boże nie tylko do Zacheusza, ale również do Ciebie i do mnie: „dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. Nie kiedy indziej, a właśnie dziś!

Dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. Nie w domu przyjaciela, brata, rodziców, ale w Twoim domu. On chce naciąć każdego z nas słowem Bożym, tak jak nacina się owoc sykomory, tak jak robił to prorok Amos, aby odszedł z nas cierpki sok i abyśmy byli w stanie pokonać swój grzech. On wchodzi do mojego i Twojego domu, do serca, do życia, do codziennego i zwykłego dnia, wszystkich problemów i kłopotów i jest w stanie uleczyć wszelkie słabości i dzięki Niemu jesteśmy w stanie pokonać grzech: „Syn Człowieczy przyszedł przecież szukać i zbawić to, co zginęło”.

Chwila refleksji…co jest moim głównym grzechem? Gdzie znajduje się moja sykomora? Czy wejdę na nią? Czy dam się naciąć słowem Bożym? Czy zaproszę Mesjasza do mego domu, do mego życia? Jezus Chrystus w księdze Apokalipsy mówi tak: „Oto stoję u drzwi i kołaczę: jeśli kto posłyszy mój głos i drzwi otworzy, wejdę do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze Mną (Ap 3,20)”.

Słowo Boże

Potem przybył do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien bogaty człowiek, imieniem Zacheusz, który był przełożonym celników, chciał zobaczyć Jezusa, kto to jest. Nie mógł jednak z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wszedł na sykomorę, żeby Go zobaczyć, gdyż tamtędy miał przechodzić. A gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i powiedział do niego: „Zacheuszu zejdź! Pospiesz się, bo dziś muszę zatrzymać się w twoim domu”.

Zszedł więc szybko i przyjął Go z radością. A wszyscy widząc to, szemrali: „Poszedł w gościnę do grzesznika”. Zacheusz zaś stanął i powiedział do Pana: „Panie, połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli na kimś coś wymusiłem, oddaję poczwórnie”. Wtedy Jezus powiedział do niego: „Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i ten człowiek jest synem Abrahama. Syn Człowieczy przyszedł przecież szukać i zbawić to, co zginęło”. (Łk 19, 1-10)

Oto Słowo Pańskie

Echo Słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe Słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa Słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady Echa Słowa. Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo Słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się Słowem.

Dodaj komentarz