[6] Strach – Nie bójcie się – Mojżesz

Strach jest czymś, co często nas paraliżuje i zniechęca do działania. Strach jest reakcją naszego organizmu przed czymś co jest trudne, co nas przerasta. Mojżesz podjął się wręcz niemożliwego zadania, aby wyprowadzić Żydów z Egiptu. Jakże trudnym był moment tuż przed przejściem Izraelitów przez morze Czerwone. Każdy z nas ma swoje lęki i problemy, niektórzy bardzo trudne wręcz po ludzku nierozwiązywalne, ani trochę w to nie wątpię. Zostawmy je na chwilę i spróbujmy się wczuć w pojedynczego Izraelitę i jego dramatyczną sytuację.

Wokół pustynia, nie ma za wiele jedzenia, nie mówiąc już o wodzie. Gdzieś daleko w oddali stoi Mojżesz. Straszny skwar i gorąco. Ale to nic, wobec lęku o własne życie. Strach unosi się w powietrzu. Nie tylko strach o własne życie, ale życie żony, dzieci i krewnych którzy mi towarzyszą. Przed nami głębia morza Czerwonego, a za nami szalejące rydwany Egipcjan, pałających nienawiścią – to pewna śmierć. Czy Mojżesz pomoże? Strach wstrzymuje logiczne myślenie, sytuacja wydaje się beznadziejna. Co robić?

Poniżej kilka możliwości, oczywiście pomijam pretensje do Mojżesza, narzekanie, szemranie i panikowanie, bo one nic nie wnoszą. Spróbujmy je pokrótce rozważyć, które z nich mają sens?

[6.1] Strach i ucieczka

Pierwszym najbardziej oczywistym wyborem, który przychodzi na myśl – to ucieczka. Zgarnąć swoją rodzinę i zmykać jak najszybciej, może znajdzie się po drodze jakieś schronienie. Ale chwila zastanowienia, to nie jest rozwiązanie, przecież Egipcjanie mają konie, ja jestem z rodziną, nie ma żadnych szans, zaraz mnie dogonią i zabiją. A nawet jeśli nie, to nie ma mowy o ukryciu, tutaj jest pustka – to środek pustyni. Poza tym co powiedziałby na takie zachowanie Mojżesz i inni?

[6.2] Strach i walka

Skoro nie ucieczka to może stanąć do walki w swojej obronie. No cóż, przynajmniej godnie i szybko zginiemy, ale nie damy się łatwo wrogowi. Ale czy walka ma sens? Egipcjanie są dobrze uzbrojeni i wytrenowani w boju. To pewna śmierć, nic innego. Mojżesz też jest na pewno tego świadomy.

[6.3] Strach i samobójstwo

Szatan podpowiada takie rozwiązanie. Za tym na pewno nie byłby Mojżesz. To zdecydowanie najgłupsze rozwiązanie, jakie można wybrać. Owszem nie dam satysfakcji swojemu wrogowi, ale stracę możliwość wejścia do Niebieskiego Jeruzalem, gdyż Pan Bóg jest Stwórcą i tylko On może dawać i zabierać życie. Lepiej zapomnij o tym pomyśle jak najszybciej, natychmiast!  Jeśli w swoim życiu masz czasem takie pokusy to zachęcam do oglądnięcia filmu: To wspaniałe życie. Sam film jest z 1946 roku, ale pewne prawdy nigdy się nie starzeją.

[6.4] Strach i negocjacje

Gdzie jest Mojżesz? Podejdę może do Niego i poproszę Go, aby negocjował warunki powrotu do Egiptu. Ale chwila, osiągnęliśmy już tak dużo, jesteśmy tak daleko w drodze, a teraz powrót? Będziemy jeszcze gorzej traktowani, niż do tej pory, przecież to jasne, a wtedy już nie można było wytrzymać. To nie ma najmniejszego sensu!

[6.5] Strach i modlitwa

A może tak paść na kolana i zawołać do Pana? Hmmm… to wydaje się być bardzo dobry pomysł, dodatkowo takie działanie podpowiadają słowa z fragmentu psalmu 95: „Jego jest morze; On sam je stworzył, i suchy ląd ukształtowały ręce Jego. Wejdźcie! Oddajmy pokłon, padnijmy przed Nim, klęknijmy przed Panem, który nas stworzył. Bo On jest naszym Bogiem”. Zaufanie i wiara w Pana Boga może zdziałać cuda. Tutaj w tej beznadziejnej sytuacji Izraelitów Mojżesz zawoła: „Nie bójcie się!”.

Mojżesz,strach,Morze Czerwone,Karmić się Słowem
Mojżesz, strach, przejście przez Morze Czerwone oczami dziecka – Karmić się Słowem

W wielu miejscach Pisma Świętego mamy wyraźną radę, aby się nie lękać, nie bać, pokonywać strach, odwagi. Zachęcam do przejrzenia artykułu: Wciąż czegoś się boisz? Koniecznie przeczytaj najczęściej powtarzaną w Biblii radę. Ta odwaga jest bardzo potrzebna, dla przykładu świętemu Pawłowi, gdy  ukazuje się Pan Jezus również mówi: „Odwagi! Trzeba, abyś i w Rzymie zaświadczył o Mnie, tak jak uczyniłeś to w Jeruzalem” (Dz 23, 11). Zgadzam się, że to wszystko nie jest łatwe – ale może pewną pomocą może być fakt, że nasz rodak, Jan Paweł II również wiele razy powtarzał: „Nie lękajcie się”.

[6.6] Strach i my

Na zakończenie, dla mnie z tej lekcji płynie nauka: nie jesteś w stanie stać, problem Cię przerasta, a strach paraliżuje – to uklęknij w zaciszu swojego domu i zawołaj do Pana Boga. Czytanie o przejściu przez morze Czerwone przypomina nasz Chrzest (Chrzest – Ty jesteś moim Synem umiłowanym), a my jesteśmy przecież Chrześcijanami, dlatego możemy już wołać do naszego dobrego Ojca. On pokazywał wiele razy w dziejach Izraela, że rozwiązywał problemy, nie tylko przy przejściu przez morze Czerwone, ale chociażby  podczas wejścia do Ziemi Obiecanej przy przekraczaniu rzeki Jordan: „Podczas gdy cały Izrael szedł po suchym dnie, kapłani niosący Arkę Przymierza Pana stali nieruchomo pośrodku suchego koryta Jordanu, póki wszyscy ludzie się nie przeprawili” (Joz 3,17). On to rozwiewał strach.

Modlitwa jest potęgą, ale też ważne jest nasze działanie, ten pierwszy krok w nieznane, zanurzenie stopy w morzu, czy Jordanie. To tak jak w tym starym dowcipie, gdzie Jaś modli się do Pana Boga o wygraną w lotto. Modli się i modli. Wreszcie zniecierpliwiony Pan Bóg zapyta: Jasiu, ja chcę Ci pomóc, ale kiedy Ty w końcu wyślesz ten kupon?

I na koniec podsumowując, najlepiej aby przy każdym problemie Twoim czy też moim, przy każdym strachu i przy każdym lęku powracała świadomość, że nie jesteśmy w tym wszystkim sami i aby towarzyszyły nam słowa Pana Jezusa Chrystusa: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do końca świata” (Mt 24, 20).

Słowo Boże

Egipcjanie ścigali Izraelitów, aż dopadli ich obozujących nad brzegiem morza. Wszystkie konie i rydwany faraona, jego konnica i wojsko przybyły do Pi-Hachirot, naprzeciw Baal-Sefon. Gdy faraon był już blisko, Izraelici zdali sobie sprawę ze swojego położenia: oto Egipt ruszył przeciwko nim! Przerazili się ogromnie i zaczęli wołać do Pana.

Powiedzieli do Mojżesza: „Czyżby brakowało grobów w Egipcie, że wywiodłeś nas na pustynię, byśmy poginęli? Jaki z tego pożytek, że wyprowadziłeś nas z Egiptu? Czy nie sprawdza się to, o czym mówiliśmy ci w Egipcie: Zostaw nas w spokoju, wolimy służyć Egipcjanom, niż zginąć na pustyni”. Mojżesz odrzekł ludowi: „Nie bójcie się! Wytrwajcie, a zobaczycie wasze ocalenie, które Pan dzisiaj dokona! Tych Egipcjan, których teraz macie przed sobą, nie zobaczycie już nigdy więcej. Pan będzie walczył za was, bądźcie spokojni”.

Pan powiedział do Mojżesza: „Czemu krzyczysz do mnie? Powiedz Izraelitom, żeby ruszali, a ty podnieś swoją laskę, wznieś rękę nad morzem i rozdziel je. Izraelici przejdą przez środek morza po suchej ziemi. Ja natomiast sprawię, że Egipcjanie w ślepym uporze  wejdą za nimi. Okażę moją chwałę przez to, co uczynię faraonowi, całej jego armii, jego rydwanom i jego jeźdźcom. Egipcjanie przekonają się , że Ja jestem Panem, gdy okażę moją chwałę przed faraonem, jego rydwanami i jego jeźdźcami”. (Wj 14, 9-18)

Oto Słowo Boże

Echo Słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe Słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa Słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady Echa Słowa. Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo Słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się Słowem.

Dodaj komentarz