[13] Zostań z nami – Zmartwychwstanie – część II

Zmartwychwstanie. Dzisiaj kolejny wpis z bardzo ciekawym fragmentem z Ewangelii, która w moim przekonaniu streszcza istotę drogi Chrześcijaństwa. Jednak jeśli jeszcze nie miałeś okazji, koniecznie zapoznaj się najpierw z poprzednim wpisem: [12] Pokój wam – Zmartwychwstanie – część I. Dzisiejszy wpis jest dłuższy niż zamierzałem – temat mnie trochę pochłonął – więc najlepiej podzielić sobie go na dwie, czy trzy części. Temat jest związany z drogą dwóch uczniów idących do Emaus, którzy spotykają Nieznajomego. Gdy dochodzą na miejsce, zachęcają Go: „Zostań z nami”, tak „Zostań z nami”, nie wiedzą oni jeszcze, że tym Nieznajomym jest sam Jezus Chrystus. Ale po kolei.

Uczniowie Łukasz i Kleofas byli smutni, że Jezus z Nazaretu został zabity, wiązali bowiem z nim nadzieję, że On jako Mesjasz – wyzwoli Izraela. Zgorszeniem Było dla nich także, że jak to Mesjasz mógł zginąć poprzez mękę i haniebną śmierć na krzyżu? W zdumienie wprowadził ich dodatkowo fakt pustego grobu oraz świadectwo kobiet, które widziały aniołów, a te z kolei zapewniały, że On żyje. Inni uczniowie rozprawiali o zmartwychwstaniu, ale Łukasz i Kleofas nie chcieli dać temu wszystkiemu wiary. Dodatkowo niepokoił ich fakt, że arcykapłani wprowadzili surowy zakaz udzielania schronienia i posiłków uczniom Jezusa Chrystusa.

Mając zwątpienie największe ze wszystkich uczniów, Łukasz i Kleofas wyruszają w drogę do Emaus, chcą jeszcze spokojnie porozmawiać o tym wszystkim, co się wydarzyło. Tymczasem w podróży dołącza do nich sam Jezus Chrystus.  Dołącza w taki sposób, że oni Go nie rozpoznają. Nie zdejmuje On jeszcze gliny z ich oczu, aby mogli przejrzeć. Jezus Chrystus tłumaczy im Pisma które się odnosiły do Niego. Radowali się, że wszystko im wyjaśnia w drodze, serce ich zaś się rozpalało, zachęcali więc Nieznajomego, aby wstąpił do nich: „Zostań z nami”, „Zostań z nami”, a wręcz Go przymuszali: „Zostań z nami”.

Łukasz i Kleofas mieli dużo szczęścia, że sam Mesjasz objaśniał im Pisma. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek, które Pisma mógł im objaśniać? Na pewno zaczął od Mojżesza. Jest całe mnóstwo Pism odnoszących się do Niego, chociażby z proroka Izajasza mówiące o cierpieniu sługi Jahwe. Współczesny człowiek raczej słabo zna Stary Testament i nie jest dla niego, aż tak dużym zgorszeniem fakt, jak to było dla Żydów, że Mesjasz zmarł w męce i na krzyżu.

Nas, ludzi współczesnych z pewnością bardziej niż męka interesowałoby zmartwychwstanie. Zmartwychwstanie, jakkolwiek poruszane wielokrotnie w Starym Testamencie, było również interesującym tematem dla Uczniów. Zapraszam zatem w podróż po Pismach. Prawdopodobne, że Jezus Chrystus idąc do Emaus nawiązuje również do niektórych z tych poniżej przytoczonych.

[13.1] Zmartwychwstanie, Tora i Psalmy

„Gdy Pan zobaczył, że zaciekawiony Mojżesz podchodzi, zawołał do niego z krzewu: „Mojżeszu, Mojżeszu”, on odrzekł: „Jestem!”. „Nie podchodź tu!” Zdejmij sandały z nóg, gdyż miejsce, na którym stoisz, jest ziemią świętą. I dodał: „Ja jestem Bogiem twojego ojca, Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Mojżesz zakrył twarz, gdyż lękał się patrzyć na Boga” (Wj 3, 4-6).  Czy drogi Bracie i Siostro widzisz w tym fragmencie zmartwychwstanie?

Bo ja kompletnie nie widziałem! A to oznacza, że jesteśmy ślepi, że ciągle glina jest na naszych oczach, którą może ściągnąć jedynie Jezus Chrystus. Dla niewielkiego pocieszenia, żydowskie stronnictwo religijne Saduceuszy, które opierało swoją wiarę o Torę również nie odnajdowało w całym Pięcioksięgu nic w tym temacie –  dlatego nie wierzyli oni w zmartwychwstanie.

To wyjaśnia sytuację dlaczego Saduceusze pytają Jezusa z Nazaretu o zmartwychwstanie odwołując się do Tory oraz prawa lewiratu. Mojżeszowe prawo to bowiem nakazywało szwagrowi poślubić żonę zmarłego brata, aby zapewnić ciągłość rodu i dziedzictwo zmarłemu. Saduceusze zadają pytanie trochę podstępnie, co w sytuacji kiedy było siedmiu braci i po kolei umierają, czyją żoną będzie kobieta po zmartwychwstaniu? Jezus Chrystus odpowiada, że ludzie będą wtedy jak aniołowie i nie będą się tam żenić (porównaj Mt 22,23-30).

Dodatkowo Jezus Chrystus przytacza z Tory ważne słowa samego Pana Boga: „Ja jestem Bogiem Abrahama, Izaaka i Jakuba”. I dodaje: „Bóg nie jest Bogiem umarłych, ale żywych”. Po takiej interpretacji Jezusa z Nazaretu widzimy, że zmartwychwstanie istnieje. Człowiek jest powołany do życia wiecznego w zjednoczeniu z Panem Bogiem i dla Jego chwały. Jednym słowem człowiek umarły nie jest potrzebny Panu Bogu.

Potrzebny jest człowiek żywy, aby uwielbiać Pana Boga i głosić Jego dzieła, czego potwierdzenie znajdujemy w psalmie 118: „Nie umrę, ale żył będę i opowiadał dzieła Pana” (Ps 118, 17), a także w Psalmie 30: „Jaki pożytek z mojego płaczu, jeśli zejdę do grobu? Czy proch będzie Cię wysławiał, czy będzie głosił Twoją wierność?”. W innym miejscu tego samego Psalmu mamy również nawiązanie do zmartwychwstania: „Panie wyprowadziłeś  mnie z krainy umarłych i przywróciłeś do życia spośród schodzących do grobu”.

Mocny akcent związany ze zmartwychwstaniem mamy również w Psalmie 16, mianowicie: „(…) moje ciało będzie spoczywać w nadziei, nie pozostawisz mnie bowiem w krainie umarłych i nie dopuścisz, aby Twój święty uległ rozkładowi w grobie, wskażesz mi drogi, które prowadzą do życia, a Twoja obecność napełnia mnie radością, dajesz mi wieczną rozkosz po Twojej prawej stronie”.

[13.2] Zmartwychwstanie i Prorocy

Zmartwychwstanie w Starym Testamencie nie jest tylko jakąś teorią głoszoną przez proroków, ale jest faktem. Pan Bóg potrafi wskrzesić człowieka i przywrócić do żywych czego doświadczył chociażby syn wdowy z Sarepty Sydońskiej: „(…) Następnie trzykrotnie położył się na dziecku, wołając do Pana: Panie, Boże mój, błagam, niech powróci życie do tego dziecka! Pan wysłuchał błagania Eliasza i dziecko ożyło” (Krl 17, 21-22). Pan Bóg wskrzeszający dziecko udowadnia, że jest władcą śmierci, panuje nad nią. Pokazuje tę moc nie tylko poprzez proroka Eliasza, ale także przez jego następcę czyli przez proroka Elizeusza. Elizeusz bowiem także oddaje wskrzeszonego syna tym razem Szunemitce (porównaj 2Krl, 31-37).

Zmartwychwstanie poruszane jest również przez proroka Ezechiela. Zapraszam do wgłębienia się w cały fragment Ez 37, 1-14 – jeden z moich ulubionych. Poniżej tylko jego część: „Tak mówi Pan Bóg: Oto Ja otworzę wasze groby, wyprowadzę was z grobów, ludu mój i wprowadzę do ziemi Izraela. Przekonacie się, że Ja jestem Panem, gdy otworzę wasze groby i wyprowadzę was z grobów, ludu mój. Udzielę Wam mojego ducha i ożyjecie. Osądzę was w waszej ziemi i przekonacie się, że skoro Ja, Pan, tak powiedziałem, to również to wykonam – wyrocznia Pana”. Czyż po takiej pięknej, konkretnej i przekonywującej  obietnicy samego Pana Boga można jeszcze wątpić, że zmartwychwstanie istnieje?

Ale idąc dalej poprzez proroków, Izajasz powiada tak: „Pochłonie On śmierć na wieki! Pan Bóg otrze łzę z każdego oblicza. Zdejmie też hańbę ze swego ludu na całej ziemi – tak Pan powiedział” (Iz 25,8), i jeszcze mocniejszy fragment: „Twoi umarli ożyją! Ich martwe ciała powstaną! Niech się przebudzą i rozradują ci którzy w prochu spoczęli, bo Twoja rosa jest rosą światłości i ziemia wyda umarłych.” (Iz 26,19).

Siedmiu braci Machabejczyków oraz ich matka idący na męczeństwo i na śmierć byli również przekonani, że zmartwychwstanie istnieje. Są oni opisywani przez Drugą Księgę Machabejską. Jak wielką trzeba mieć wiarę, aby jeszcze około dwóch wieków przed czasami Jezusa Chrystusa oddawać życie za prawo Pana Boga z nadzieją na zmartwychwstanie. Drugi brat: „gdy wydawał ostatni oddech powiedział: Ty zbrodniarzu odbierasz nam doczesne życie, ale Król świata wskrzesi nas do życia trwającego wiecznie, ponieważ umieramy za Jego prawa” (2 Mch 7,9). A ich matka z kolei mówiła tak: „Dlatego Stwórca świata, który dał początek ludzkości i wszystkiemu, co istnieje, w swoim miłosierdziu  odda wam ducha i życie. Wy bowiem teraz gardzicie samymi sobą dla Jego praw” (2 Mch 7,23).

Pan Bóg również poprzez proroka Daniela bardzo dobitnie przedstawia zmartwychwstanie i czasy ostateczne: „W tym czasie powstanie Michał, wielki anioł, opiekun synów twojego ludu. I nastanie okres ucisku, jakiego dotąd żaden naród nie doznał. W tym czasie twój lud zostanie ocalony – każdy, kto jest zapisany w księdze. Wielu spośród tych którzy śpią w prochu ziemi, powstanie – jedni do życia wiecznego, a inni ku hańbie i wiecznej wzgardzie” (Dn 12, 1-2).

Ciekawie o śmierci i zmartwychwstaniu powiada święty Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian i przy okazji przytacza proroka Ozeasza (porównaj Oz 13,14): „(…) umarli zostaną wskrzeszeni, niezniszczalni i my zostaniemy przemienieni. Musi bowiem to co zniszczalne, przyoblec niezniszczalne, a to co śmiertelne przyoblec nieśmiertelne (…), wtedy spełni się słowo, które zapisano: Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Gdzie jest, o śmierci, twoje zwycięstwo? Gdzież jest o śmieci, twój oścień?” (1Kor 15, 52-55).

Skoro jesteśmy już przy proroku Ozeaszu, to warto jeszcze przytoczyć fragment, który nawiązuje do tematu męki i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa: „Chodźcie, nawróćmy się do Pana! Bo On nas zranił i On nas uleczy, On uderzył i On opatrzy nam rany. Po dwóch dniach przywróci nas do życia, a trzeciego dnia nas podźwignie i będziemy żyli przed Jego obliczem” (Oz 6,1-2). Na koniec trudno nie powołać się jeszcze na słowa Proroka Jonasza: „I Jonasz był we wnętrznościach ryby trzy dni i trzy noce” oraz „Zstąpiłem, aż do korzeni gór i w głąb ziemi, a ona zamknęła się nade mną na zawsze. Lecz Ty żywego wydobędziesz mnie z grobu”.

Jak widzimy na podstawie Tory, Psalmów i Proroków – zmartwychwstanie pojawia się w bardzo wielu miejscach Pism. Zmartwychwstanie wpisane jest także w życie każdego z nas. Słowo Boże, które jest słowem żywym wytacza drogę naszego życia, drogę do Emaus. Dzięki słowu zawartym w Pismach możemy wzrastać w wierze. Słowo to się realizuje.

Na dowód tego fragment z proroka Izajasza: „Tak samo jest z moim słowem, wychodzi ono z ust moich, nie po to by wrócić do Mnie bezowocnie, lecz aby wypełnić moją  wolę i spełnić to, z czym je posłałem” (Iz 55,11). Pierwszy śmierć pokonał Jezus Chrystus, przyjdzie i czas na nas, aby powstać z martwych z mocy Ducha Świętego, który mieszka w nas. Do tego czasu trzeba się dobrze przygotować i podążać drogą Pana, a Jezusowi Chrystusowi mówić „Zostań z nami”, „Zostań z nami”, „Zostań z nami”…

[13.3] Zmartwychwstanie i sytuacje z życia Jezusa Chrystusa

Jezus Chrystus w drodze do Emaus być może również przypomina Uczniom sytuacje z czasów własnego życia, kiedy to Pan Bóg okazał swoja moc i wskrzesił córkę Jaira, jednego z przełożonych synagogi. Podobna sytuacja też miała miejsce z młodzieńcem z Nain, którego Jezus Chrystus oddaje matce: „Wszystkich ogarnął lęk i wychwalali Boga, mówiąc: wielki prorok pojawił się wśród nas. Bóg nawiedził swój lud” (Łk 7, 16). Jezus z Nazaretu modli się również do swojego Ojca z prośbą o wskrzeszenie przyjaciela, Łazarza i Pan Bóg Go wysłuchuje: „Dziękuję Ci Ojcze, że mnie wysłuchałeś” (J 7, 41).

Mistrz z Nazaretu wielokrotnie też zapowiada wprost swoją śmierć i zmartwychwstanie, pojawia się to wielokrotnie w Ewangeliach dla przykładu: „Jezus zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, wyższych kapłanów i nauczycieli Pisma, że zostanie zabity, lecz po trzech dniach zmartwychwstanie” (Mk 8, 31). Jego uczniowie jednak nie rozumieją Go, albo wręcz się gorszą tą mową.

zmartwychwstanie, mozaika, sanktuarium Jana Pawła II, zostań z nami
Zmartwychwstanie, mozaika z Sanktuarium świętego Jana Pawła II w Krakowie

Jezus Chrystus Zapowiada też nie wprost swoje zmartwychwstanie, jak dla przykładu przywołuje znak Jonasza: „Bo tak jak Jonasz był we wnętrzu wielkiej ryby trzy dni i trzy noce, tak też Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce we wnętrzu ziemi” (Mt 12, 40). W innym miejscu znowu mówi: „Zburzcie tę świątynię, a ja w ciągu trzech dni ją wzniosę” (J 2,19). Tych słów nie rozumieli ani Jego uczniowie, a Żydzi wręcz uznawali to za bluźnierstwo.

Jezus z Nazaretu potwierdza również, że jest Synem Człowieczym i że zmartwychwstanie istnieje w trudnym momencie dla siebie, czyli kiedy jest sądzony przed Wysoką Radę. Cytuje On wówczas słowa z proroka Daniela. Zobaczmy na pełniejszy fragment tego słowa: „Oto w obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy, przychodzi do Przedwiecznego i prowadzi Go przed Niego. I dano mu panowanie, chwałę i królowanie: będą Mu służyły wszystkie ludy, narody i języki, Jego panowanie będzie wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a jego królowanie – królowaniem, które nie ulegnie zagładzie” (Dn 7, 13-14).

Jezus Chrystus oto teraz idzie ze swoimi Uczniami, idzie z Łukaszem i Kleofasem, wszystko im tłumaczy, co odnosiło się do Niego w Pismach. Słowo to jednak już się wypełniło, wypełniło się Pismo, bo oto On, który okazał zmartwychwstanie, idzie właśnie z nimi. Oni ciągle tego jeszcze nie wiedzą, ale czują, że serce ich pała i namawiają Go: „Zostań z nami”, „Zostań z nami”, tak Panie: „Zostań z nami”.

[13.4] Zmartwychwstanie i my

Droga do Emaus przypomina drogę naszego chrześcijaństwa. Uczniowie nie dają wiary, że zmartwychwstanie Jezusa z Nazaretu miało miejsce. Wyruszają w drogę z Jeruzalem smutni i bez nadziei. Przyłącza sie do nich człowiek. Rozmawiają o wszystkim co się wydarzyło i rozważają Pisma, karmią się słowem. Rozpoznają Mesjasza przy łamaniu chleba, wtedy dopiero spada im glina z oczu. Tak zobaczyli Go!

Potem On nie zniknął, stał się tylko niewidzialny jak podkreśla Pismo, a więc On ciągle jest! Nasza droga chrześcijańska jest podobna do tej z Emaus, coś słyszeliśmy o zmartwychwstaniu, może teraz jesteśmy smutni i straciliśmy nadzieję, ale idąc ścieżką życia, najlepiej nie sami, a z kimś i we wspólnocie, powinniśmy zgłębiać Pisma, czyli Karmić się słowem . A przy Eucharystii i łamaniu chleba spotkać prawdziwego Jezusa Chrystusa Zmartwychwstałego.

Tego właśnie życzę wszystkim którzy dotrwali aż tutaj, i jednocześnie zapraszam do rozważenia poniższej Ewangelii, poszukania na własną rękę Pism odnoszącą się do Niego, a później zanurzenia się w nie. Mam nadzieję, że Twoje serce będzie się rozpalało, jak to było w przypadku uczniów i będziesz mówił w duchu: „Zostań z nami”, „Zostań z nami”, tak Panie „Zostań z nami”.

To znaczy, że towarzyszy Ci sam Mesjasz, mimo, że Go nie widzisz, On jest. Jeśli uda Ci się odkryć, albo doświadczyć czegoś więcej, nie zostawiaj tego dla siebie. Uczniowie bowiem „w tej samej chwili wybrali się i wrócili do Jeruzalem” i zaświadczali o Nim wobec swoich przyjaciół. Ty też podziel się tym ze swoimi przyjaciółmi, rodziną, a także podziel się przez Echo/Komentarz poniżej, tak aby wszyscy mogli przeczytać i się umocnić: „Pan prawdziwie zmartwychwstał!”.

Słowo Boże

Tego samego dnia dwóch z nich szło do wsi zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali ze sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło . Gdy tak rozmawiali i zastanawiali się, sam Jezus przybliżył się do nich i szedł z nimi . Lecz ich oczy były jakby przyćmione i nie mogli Go rozpoznać. Odezwał się do nich: „Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?”. Przystanęli smutni.

Jeden z nich, któremu na mię było Kleofas, podjął rozmowę: „Jesteś chyba jedynym z przebywających w Jeruzalem, który nie dowiedział się o tym, co się tam w tych dniach stało?”. Zapytał ich: „O czym?” Wtedy Mu powiedzieli: „O Jezusie z Nazaretu, proroku  potężnym w czynie i słowie przed Bogiem i wobec całego ludu. Wyżsi kapłani i nasi przywódcy wydali na niego wyrok śmierci i ukrzyżowali Go.

A my mieliśmy nadzieję, że to On wyzwoli Izraela. Tymczasem upływa już trzeci dzień od tego wydarzenia. Co więcej niektóre z naszych kobiet wprawiły nas w zdumienie. Gdy wczesnym rankiem poszły do grobu, nie znalazły Jego ciała.  Wróciły mówiąc, że widziały aniołów, którzy zapewnili, że On żyje. Niektórzy spośród nas poszli do grobu i zastali wszystko tak, jak powiedziały kobiety, ale Jego nie widzieli”.

Wtedy On im powiedział: „O nierozumni i leniwi w sercu! Nie wierzycie w to wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Chrystus nie musiał tego cierpieć i wejść do swej chwały?” I zaczynając od Mojżesza przez wszystkich proroków wyjaśniał im, co odnosiło się do Niego we wszystkich Pismach.

I zbliżyli się do wsi, do której zdążali, a On sprawiał wrażenie, że iść dalej. Lecz oni nalegali: „Zostań z nami, gdyż zbliża się wieczór i dzień dobiega końca”. Wszedł więc, aby pozostać z nimi. Gdy zasiedli do stołu, On wziął chleb, odmówił modlitwę uwielbienia, połamał i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i rozpoznali Go.

Lecz On stał się dla nich niewidzialny. I mówili do siebie: „Czy serce nie rozpalało się w nas, gdy rozmawiał z nami w drodze i wyjaśniał nam Pisma?”. W tej samej chwili wybrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam znaleźli zgromadzonych Jedenastu i innych z nimi, którzy mówili: „Pan prawdziwie zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Także oni opowiadali o tym, co im się przydarzyło w drodze i jak dał się im poznać przy łamaniu chleba. (Łk 24,13-34)

Oto Słowo Pańskie

Echo słowa/Komentarz

Jeśli czujesz, że powyższe słowo Boże mówi również do Twojego życia, może pokazuje Ci Twoje słabości, może zachęca do zmiany czegoś istotnego, może pociesza w trudnej sytuacji, może daje nadzieję na przyszłość, umocniony Duchem Świętym, nie wahaj się dać Echa słowa poniżej. Zanim jednak to zrobisz przeczytaj Zasady echa słowa. Potem w białym polu Komentarz poniżej wpisz swoje Echo słowa  ubogacając innych Braci i Siostry śledzących niniejszą witrynę: Karmić się słowem .

Dodaj komentarz